Premier League. Fabregas: brakuje nam mentalności zwycięzców

Tylko rozpaczliwa walka o tytuł w Premier League została piłkarzom Arsenalu Londyn w tym sezonie. Po porażce w Pucharze Anglii pomocnik Kanonierów Cesc Fabregas przyznał, że to trofeum miało pomóc londyńczykom w budowaniu wiary we własne możliwości. - Nie mamy mentalności zwycięzcy - mówił w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika ?Independent? Hiszpan.

Zapowiada się, że Arsenal zakończy ten sezon Premier League z pustymi rękoma. Rywalizację o Puchar Anglii Arsenal zakończył na ćwierćfinale. W lidze ma małe szanse by dogonić Manchester United. - To wina polityki klubu, która stawia na rozwój młodych zawodników a nie na zdobywanie tytułów - wyjaśnia hiszpański pomocnik Arsenalu Cesc Fabregas. - Nie wygrywamy, ale gramy dobrze - ocenia Hiszpan, wyliczając po chwili, czego brakuje Arsenalowi by przełamać dominację Manchesteru United i Chelsea Londyn. - Dla mnie głównym problemem jest brak mentalności zwycięzcy. Również dojrzałości w kluczowych momentach - ocenił w wywiadzie dla brytyjskiego Independent Cesc Fabregas.

- Nasi zawodnicy oferują wysoką jakość, ale brakuje nam trochę pewności. Problem w tym, że drużyna musi coś wygrać. Dlatego tak ważny był ostatni ćwierćfinał w Pucharze Anglii - dodał Hiszpan, który musiał przełknąć gorycz porażki. Manchester wygrał 2:0.

- Potrzebowaliśmy tego Pucharu, by uwierzyć w samych siebie. Poza mną i Robinem van Persie'm nikt w tej drużynie nic nie wygrał. Tęsknimy za możliwością powiedzenia sobie "teraz wiem, co to znaczy wygrywać i wiem, jak wiele to kosztuje". To jest to, co czyniło Arsenal "Drużyną Niepokonanych". Teraz jesteśmy bardzo młodzi.

Fabregas, który do Anglii przyszedł w 2003 r. z Barcelony, nie zapowiada jednak swojego rozstania z londyńskim klubem. 23-latek twierdzi, że mimo braku zwycięstw jest mu dobrze w Arsenalu. - Rozmawiałem z kapitanem Barcelony Carlesem Puyolem. Do kiedy miał 26 jeszcze nic nie wygrał. On! Piłkarz, który zgarnął prawie wszystko w świecie futbolu. Cierpliwość i ciężka praca są najważniejsze w życiu - mówił piłkarz Kanonierów, zapewniając jedynie, że nie pójdzie w ślady swojego rodaka Fernando Torresa. Bohater transferowego hitu na Wyspach przeszedł z Liverpoolu do Chelsea. Fabregas jeśli opuści Arsenal, to i Anglię.

Jedni o mistrzostwo, drudzy o LM - w środę Arsenal - Tottenham ?

Więcej o: