Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Terminator 2" zmienił piłkarzy Blackpool w gwiazdy

Ian Holloway stworzył z grupy nigdzie nie chcianych piłkarzy solidną drużynę Premier League. Skazywany przed tym sezonem na pożarcie beniaminek z Blackpool, radzi sobie nadspodziewanie dobrze i na półmetku sezonu zajmuje miejsce w środku tabeli. Inspiracją dla szkoleniowca jest FC Barcelona i filmy o Terminatorze. Sylwetkę trenera przedstawia dziennik Daily Mail.

Holloway prowadzi zespół z Blackpool od maja 2009 roku, gdy klub grał jeszcze w drugiej lidze, czyli Championship. Wcześniej - począwszy od 2001 roku klub stopniowo wspinał się po kolejnych szczeblach angielskiego systemu ligowego, awansując w sumie trzy razy.

Awans do Premier League i bardzo dobra postawa w obecnym sezonie to jednak zasługa wyłącznie Hollowaya. Trener zebrał grupę piłkarzy, którzy w innych klubach rzadko byli wybierani do pierwszego składu, jako podstawowi. Wielu z nich chciało przywrócić swoją karierę na właściwe tory i dlatego trafili do Blackpool, gdzie szkoleniowiec uwierzył w nich, jak nikt inny.

Holloway przekonał drużynę - wartą tylko 4,5 miliona funtów - że potrafi grać takim stylu jak słynna FC Barcelona. Tylko ten charyzmatyczny Anglik pochodzący z Bristolu, mógł cytować filmy o Terminatorze, by zainspirować swoich podopiecznych.

- Myśleliśmy, że on zwariował - mówi obrońca Ian Evatt. - Każdy poprzedni trener, jakiego mieliśmy w Blackpool grał systemem 4-4-2 i opierał się głównie na ostrej etyce pracy. Wtem przychodzi on i mówi do nas wprost: "Chcę, żebyście grali jak Barcelona".

- Nie mieliśmy pojęcia, jak mielibyśmy się do tego dostosować. Ale gdy zaczęliśmy odnosić dobre wyniki, zdaliśmy sobie sprawę, że tak naprawdę mamy w klubie całkiem dobrych technicznie piłkarzy. A nawet nie śniliśmy o tym, że moglibyśmy dojść tak daleko w tak krótkim okresie czasu - dodaje Evatt.

Holloway wykorzystał cytat z Terminatora, by zainspirować swoich zawodników do lepszej gry. "Nasz system jest oparty na swobodzie ruchu" - powtarzał im trener chcą przedstawić swoją ideę gry. - Trenerowi nie przeszkadzało, że środkowy obrońca kończy na skrzydle, byle tylko pasowało to do tej teorii - zdradza Evatt.

Tłumaczy on, że najważniejsze dla drużyny jest to, by każdy z jej członków zmieniał swoje "kształty", czyli funkcję na boisku. - To jest lekcja, jaką dostaliśmy z "Terminatora 2", gdzie "czarny charakter" stale zmienia swoją postać w pościgu za Sarah Connor.

- Jest to wpajane nam do głów każdego dnia i cały klub gra w ten sposób. Nawet juniorzy odnoszą sukcesy w tym sezonie dzięki temu. Zdaliśmy sobie także sprawę, że wiele zespołów nie potrafi sobie po prostu poradzić z naszym stylem gry - dodaje Holloway.

Po szesnastu rozegranych spotkaniach Blackpool znajduje się w tabeli angielskiej Premier League na dziesiątym miejscu.

"Próbowałem zatrudnić Bekchama" - zdradza trener Sunderlandu ?

Więcej o: