Bebe w Manchesterze. Najbardziej nieoczekiwany transfer lata

Sprowadzenie do Manchestery United Portugalczyka Bebe jest nazywane najbardziej nieoczekiwanym transferem tego lata. "Czerwone Diabły" zapłaciły 7,4 miliona funtów za nieznanego pomocnika, który w prawdzie wystąpił w reprezentacji Portugalii, ale bezdomnych. Czy pod przewodnictwem Alexa Fergusona spełnią się sny piłkarza, który jeszcze niedawno mógł tylko marzyć o grze w wielkim klubie?

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł.

Duży wpływ na politykę transferową Alex Fergusona ma Carlos Queiroz, wieloletni współpracownik Szkota w Manchesterze. To właśnie Portugalczyk jest odpowiedzialny za sprowadzenie i rozkwit na Old Trafford największej gwiazdy portugalskiej piłki - Cristiano Ronaldo. Tym razem Queiroz polecił do Manchesteru innego swojego rodaka - 20-letniego Bebe z Vitorii de Guimaraes.

Wszystko dzięki Queirozowi

- To wspaniały trener i nauczyciel, którego głównym celem jest rozwój młodych ludzi. Chce ich inspirować i sprawiać by wyrastali na dobrych ludzi. Znam go bardzo dobrze - opowiadał o Queirozie Ferguson.

Ferguson pierwszy raz spotkał Bebe w Lizbonie, gdy pojechał spotkać się z Queirozem. Postanowił sprowadzić młodą gwiazdę, którą polecił mu przyjaciel, jak najszybciej, interesować się nim miał podobno także Real Madryt.

Bebe nazywa się naprawdę Tiago Manuel Dias Correia, dzieciństwo spędził w sierocińcu, później mieszkał na ulicy. W meczu oficjalnej reprezentacji Portugalii nie wystąpił, reprezentował za to swój kraj w mistrzostwach świata bezdomnych. W środę Manchester United potwierdził transfer. Piłkarz musi przejść jeszcze testy medyczne. Bebe to trzeci piłkarz po Chrisie Smallingu i Javierze Hernandezie, którego w tym oknie transferowym pozyskał klub z Old Trafford.

Niespodziewany transfer

Brytyjskie media nazywają sprowadzenie Portugalczyka "najbardziej sensacyjnym transferem tego lata". Zachwycają się również nad polityką Fergusona, który potrafi ryzykować i inwestować w młodych ludzi.

Największe kontrowersje budzi przeszłość piłkarza. Jednak historia zna wiele podobnych przypadków - przypominają angielscy dziennikarze. Carlos Tevez dorastał w slamsach rodzinnego Buenos Aires, w podobnych okolicznościach wychowywał się Robinho. Jednak dwie najbardziej znane historie piłkarzy, który, udało się wyrwać z biedy to biografie Diego Maradony i Brazylijczyka Garrinchy, którzy również wyrastali w wielkiej biedzie, a dzięki piłce ich nazwiska zna cały świat.

Czy podobny los spotka młodego Portugalczyka?

- Jestem bardzo szczęśliwy. Długo śniłem o szansy zagrania w wielkim klubie. Teraz sny stają się rzeczywistością. Futbol może zmieniać życia - mówi na początku, być może wielkiej kariery, Bebe.

Mascherano w Barcelonie  ?

Więcej o: