Niewiele ponad miesiąc temu, bo 27 maja Crystal Palace pokonało Rayo Vallecano 1:0 w finale Ligi Konferencji po golu Jean-Philippe'a Matety w 51. minucie spotkania. Było to trzecie trofeum zdobyte przez angielski klub pod wodzą Olivera Glasnera. Wcześniej były triumfy w Pucharze Anglii w sezonie 2024/2025 i Tarczy Wspólnoty na początku minionych rozgrywek. Po dwóch latach austriacki szkoleniowiec odszedł z klubu po tym, jak wygasł jego kontrakt.
Wydawało się, że Glasner, jeśli wróci do pracy, to w bardziej renomowanym - oczywiście z całym szacunkiem - klubie, niż Crystal Palace. Tak się jednak nie stało, a zamiast tego Austriak może objąć... Nottingham Forrest! To zespół mogący się pochwalić dwoma triumfami w Pucharze Mistrzów, jednak miało to miejsce na przełomie lat 70. i 80. poprzedniego wieku. Obecnie daleko mu do dawnej świetności, w ostatnim sezonie ligowym zajął dopiero 16. miejsce (tuż za plecami Palace).
Zobacz również: Tak wygląda klasyfikacja strzelców mundialu po tym, co zrobił Kane
Szkoleniowcem klubu, który utrzymał się w Premier League i dotarł do półfinału Ligi Europy, na razie jest Vitor Pereira. Jednak lada dzień ma się to zmienić. Ben Jacobs z GiveMeSport poinformował, że Nottingham Forrest rozwiązało kontrakt z Portugalczykiem. W bardzo nietypowych okolicznościach.
"Istniała klauzula pozwalająca im na to do 30 czerwca. Forest wysłało e-mail do Pereiry informujący go o jego odejściu o 23:58 (we wtorek - red.) wieczorem" - czytamy w szokujących doniesieniach. A jeszcze tego samego dnia Pereira miał dopinać szczegóły dotyczące obozu przygotowawczego w Portugalii i mecze towarzyskie z Udinese czy FC Barceloną oraz plany dotyczące transferów.
Tak się jednak najpewniej nie stanie i w tych szalonych okolicznościach stery w Nottingham Forrest ma przejąć właśnie Oliver Glasner, który w ostatnich miesiącach był łączony ze znacznie większymi markami, jak Milan czy Manchester United.
Nottingham Forrest nowy sezon Premier League rozpocznie 22 sierpnia domowym spotkaniem z Leeds United.