Dotychczasowa najwyższa propozycja Manchesteru City, uwzględniająca wszystkie bonusy, miała opiewać na 139,5 miliona euro. Mimo astronomicznej kwoty Nottingham Forest nie zdecydowało się na sprzedaż swojego Elliota Andersona i odrzuciło ofertę.
Władze Manchesteru City wierzą jednak, że uda się doprowadzić negocjacje do szczęśliwego końca. Brytyjskie media informują, że klub przygotowuje kolejną, jeszcze wyższą propozycję.
Co ciekawe, "The Citizens" chcą zamknąć całą sprawę jeszcze przed kolejnym meczem reprezentacji Anglii na mistrzostwach świata. Drużyna prowadzona przez Thomasa Tuchela zmierzy się z Ghaną 23 czerwca o godzinie 22:00.
Anderson rozpoczął mundial w podstawowym składzie reprezentacji Anglii. W starciu z Chorwacją spędził na boisku całe spotkanie.
Jego rozwój w ostatnich miesiącach nie przeszedł niezauważony przez największe kluby Premier League. Nottingham Forest zdaje sobie sprawę z wartości zawodnika, dlatego nie zamierza łatwo zgodzić się na jego odejście.
Jeżeli transfer dojdzie do skutku, będzie to najdroższy zakup w historii Manchesteru City. Obecny rekord należy do Jacka Grealisha, który trafił na Etihad Stadium z Aston Villi za 117,5 miliona euro. Już druga oferta za Andersona znacząco przekraczała tę kwotę, a kolejna propozycja ma być jeszcze wyższa. To pokazuje, jak bardzo klubowi zależy na sprowadzeniu pomocnika.
Czytaj także: Sensacyjne statystyki Brazylii z Haiti na MŚ. Faworyci wygrali jednak 3:0
Manchester City wchodzi obecnie w nowy etap swojej historii. Po latach sukcesów klub pożegnał Pepa Guardiolę, a jego miejsce na ławce trenerskiej zajął Enzo Maresca.