Łukasz Fabiański z West Hamem rozstawał się już rok temu. Wówczas w swojej drużynie nie widział dla niego miejsca trener Graham Potter (obecne selekcjoner reprezentacji Szwecji - red.). Z Polakiem nie przedłużono więc umowy, ale po kiepskim otwarciu sezonu i pod wpływem presji kibiców zmieniono zdanie. We wrześniu były reprezentant naszego kraju wrócił do drużyny i podpisał kontrakt do końca czerwca. Niestety na dłuższą współpracę już nie może liczyć.
Miniony sezon Premier League West Ham zakończył na 18. miejscu, a zatem w kolejnym zobaczymy go w rozgrywkach Champioship. Spadek oznacza rzecz jasna, że w kadrze dojdzie do pewnych przetasowań. O pierwszych klub poinformował w środowym komunikacie. - Zawodnicy pierwszego składu, Łukasz Fabiański i Adama Traore, staną się wolnymi zawodnikami po wygaśnięciu ich kontraktów 30 czerwca - czytamy.
Tym samym West Ham dał do zrozumienia, że nie przedłuży umów z Fabiańskim oraz hiszpańskim skrzydłowym - Adamą Traorę. Oprócz tego poinformował o rozstaniu z Axelem Disasim, który wróci do Chelsea po okresie wypożyczenia. Z kolei z zespołu rezerw odejdą: Michael Forbes, Junior Robinson, Tyron Akpata, Daniel Rigge, David Chigwada i Tom Wooster.
Zobacz też: Król ogłosił alarm. 28 lat czekania dobiegło końca. Klątwa przełamana
W sumie w ekipie West Hamu United Łukasz Fabiański spędził osiem lat. Dołączył do niego w 2018 r. ze Swansea. Od tamtej pory rozegrał w barwach londyńskiego klubu 216 meczów, w tym 195 w Premier League. Poprzedni sezon miał jednak kompletnie stracony. Z powodu kontuzji pleców rozegrał tylko jeden mecz w EFL Cup przeciwko Milton Keynes Dons, wygrany 5:1.
Dalsza przyszłość Fabiańskiego w tej sytuacji pozostaje zagadką. Formalnie od 1 lipca stanie się wolnym agentem i będzie mógł dołączyć do dowolnego klubu. Pytanie tylko, czy w wieku 41 lat nadal będzie kontynuował karierę piłkarską.