James Milner był najstarszym zawodnikiem w sezonie 2025/26, który wystąpił na boiskach angielskiej Premier League. Środkowy pomocnik w starciu z Manchesterem United (0:3) rozgrywanym w ramach ostatniej, 38. kolejki rozegrał 59 minut. Tego dnia miał na karku 40 lat, cztery miesiące i 20 dni. Jak się okazuje, był to ostatni akord pięknej, 24-letniej seniorskiej kariery Milnera.
Piłkarz Brighton poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem posta na Instagramie. Do emocjonalnego wpisu dołączył "sklejkę" zdjęć ze wszystkich siedmiu klubów, które miał okazję reprezentować, czyli Leeds United, którego jest wychowankiem, Swindon Town, Newcastle United, Aston Villi, Manchesteru City, Liverpoolu i właśnie Brighton.
Spośród tych ekip tylko Swindon nie grało na poziomie Premier League. Milner jednak przez 24 sezony zawsze w najwyższej klasie rozgrywkowej grał, bo choć w 2003 roku rozegrał sześć spotkań w Second Division, to szybko wrócił do Leeds, gdzie stał się podstawowym zawodnikiem.
- Po 24 sezonach w Premier League czuję, że to odpowiedni czas, by zakończyć moją piłkarską karierę. Od debiutu w wieku 16 lat w Leeds United, któremu kibicowałem dorastając, a także stania się najmłodszym strzelcem w Premier League, nigdy nie mogłem sobie wymarzyć podróży, którą przeszedłem aż po moment, gdy w zeszłym roku nie mogłem podnieść nogi. A potem powrót w wieku 40 lat, by stać się częścią Brighton, który zakwalifikował się do europejskich pucharów po raz drugi w swojej historii - czytamy.
Milner podziękował każdemu z klubów, który reprezentował. Wymienił właścicieli, sztaby szkoleniowe, trenerów, kolegów z drużyny i kibiców. Ponadto zaznaczył dumę z możliwości reprezentowania Anglii podczas dwóch turniejów mistrzostw Europy, a także dwóch mundiali.
- Natomiast bardziej niż cokolwiek innego cenić będę sobie ludzi i przyjaźnie, które nawiązałem podczas swojej kariery. Kibice, dziękuję wam. Wy, którzy wspieraliście mnie na każdym kroku. Wasze wsparcie znaczyło więcej, niż jesteście w stanie sobie wyobrazić. A tym, którzy sprawiali mi trudności po drodze, także dziękuję. Wszyscy odegraliście swoją rolę w uczynieniu tej podróży niezapomnianą i w kształtowaniu mnie jako piłkarza oraz człowieka - przyznał 40-latek.
- Rodzinie dziękuję za każde wyrzeczenie. Każdy przejechany kilometr. Każdy moment wsparcia. Nic z tego nie byłoby możliwe bez was. Odchodzę z ogromną dumą, wdzięcznością i wspomnieniami, które pozostaną ze mną do końca życia. Piłka nożna dała mi znacznie więcej, niż mogłem sobie kiedykolwiek wyobrazić i zawsze będę wdzięczny za możliwości, jakie od niej otrzymałem. Dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej podróży - zakończył Milner.
W trakcie trwającej 24 sezony kariery James Milner stał się rekordzistą pod względem liczby meczów rozegranych w Premier League. Anglik zagrał na boiskach jednej z najlepszych lig świata aż 658 razy, czyli o pięć razy więcej niż poprzedni rekordzista - Gareth Barry.
James Milner kojarzony będzie przede wszystkim z Liverpoolem. W barwach "The Reds" rozegrał 332 spotkania, w których strzelił 26 goli i 46-krotnie asystował. Wielokrotnie pełnił także funkcję kapitana zespołu. To z klubem z Anfield święcił największe triumfy w swojej karierze - wygrał Ligę Mistrzów w sezonie 2018/19, a rok później sięgnął po mistrzostwo Anglii, Superpuchar UEFA i Klubowe Mistrzostwo Świata. W 2022 roku zdobył z klubem z czerwonej części Liverpoolu Puchar Anglii, a w sezonie 2022/23 - Tarczę Wspólnoty.
W Manchesterze City z kolei 40-latek wygrywał dwa tytuły mistrzowskie (2011/12 i 2013/14), zdobywał Puchar Anglii (2011), Puchar Ligi Angielskiej (2014) i Tarczę Wspólnoty (2012/13). Z Newcastle United w sezonie 2006/07 triumfował w nieistniejącym już Pucharze Intertoto.
Jeśli chodzi o Brighton, w którym Milner kończył karierę, w zespole "Mew" wystąpił 46-krotnie, strzelając jednego gola i notując trzy asysty. Przed tym sezonem zdecydował się zmienić numer na koszulce z "6" na "20", by uhonorować tragicznie zmarłego Diogo Jotę, z którym grał w Liverpoolu.
W reprezentacji Anglii James Milner debiutował w 2009 roku za kadencji Fabio Capello. W narodowych barwach udało mu się rozegrać 61 spotkań i zdobyć jednego gola - w meczu eliminacji do mistrzostw świata 2014 przeciwko Mołdawii (5:0). Ponadto dołożył sześć asyst. Po raz ostatni w kadrze wystąpił w 2016 roku.
Zobacz też: Rewolucja w przepisach. Tak będzie wyglądał mundial