"Wspólnie doszliśmy do wniosku, że zmiany są konieczne, aby klub mógł się rozwijać. Ponownie, należy podkreślić, że nie jest to decyzja podjęta pochopnie, wręcz przeciwnie" - tak Liverpool poinformował o zakończeniu współpracy z Arne Slotem. Nie dość, że klub nie obronił tytułu Premier League, zajmując dopiero piąte miejsce, to jeszcze nie wywalczył żadnego trofeum w innych rozgrywkach. Kto zastąpi Slota? Jest jeden mocny kandydat, ten, który wraz z Bournemouth był bliski pozbawienia Liverpoolu miejsca w kolejnym sezonie Ligi Mistrzów.
Już w sobotę Fabrizio Romano informował, że nowym szkoleniowcem na Anfield zostanie Andoni Iraola. Jego kontrakt z Bournemouth wygasa z końcem czerwca i wydaje się, że nie będzie przedłużony, co jest okazją dla Liverpoolu. "Negocjacje będą szybko postępować, aby zakończyć je formalnymi krokami, ale decyzja zapadła. Iraola zostanie nowym menedżerem" - pisał włoski dziennikarz na X.
Czy faktycznie tak się stanie? Nowe wieści przekazał Florian Plettenberg ze Sky Sport. "Negocjacje między Liverpoolem a Andonim Iraolą trwają i są zaawansowane" - zaczął przedstawiciel mediów na X. Ujawnił jednak, że w grze o Hiszpana pozostaje jeszcze jeden klub. Który? "Bayer 04 Leverkusen został poinformowany [o negocjacjach szkoleniowca z Liverpoolem, przyp. red.]. Jednak klub nie otrzymał jeszcze 100-procentowej odmowy od Iraoli. Teraz wszystko zależy wyłącznie od osiągnięcia porozumienia między Liverpoolem a Iraolą" - czytamy.
Zobacz też: "Najwyższy czas". Ukraińcy apelują przed meczem z Polską.
Jeśli owe porozumienie nie zostanie przypieczętowane podpisem pod kontraktem, wówczas najpewniej Hiszpan trafi do niemieckiego giganta. Bayer, a więc mistrz Niemiec sprzed dwóch sezonów, zaliczył fatalną kampanię. W Bundeslidze był dopiero... szósty i nie dostał się nawet do Ligi Mistrzów. W kolejnym sezonie zagra w Lidze Europy. Nic więc dziwnego, że klub szuka trenera, który mógłby przywrócić ekipę z Leverkusen na szczyt.
Na szczyt powrócić chce również Liverpool. Czy Iraola może w tym pomóc? Patrząc na to, co osiągnął ostatnio z Bournemouth, potencjał ma spory. "Hiszpan odnosi w Anglii kapitalne wyniki, w minionym sezonie zajął szóste miejsce w Premier League z Bournemouth, finiszując tuż za Liverpoolem. Pod względem finansowym 'The Cherries' mają potencjał na co najwyżej środek tabeli, w związku z tym mówimy o wynikach mocno ponad możliwości klubu" - pisał Szymon Mańkowski ze Sport.pl. Pozostaje nam czekać na oficjalne zakontraktowanie Iraoli, czy to przez Liverpool, Bayer Leverkusen, a może inny klub.