Trofeum Ligi Mistrzów czy sześć mistrzostw Anglii. To tylko część sukcesów, jakie z Manchesterem City w trakcie 10-letniej przygody odniósł Pep Guardiola. W ostatnim sezonie nie udało mu się dopisać kolejnego zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Premier League. Drużyna zajęła drugą lokatę. Co więcej, przegrała w pożegnalnym dla szkoleniowca spotkaniu. W niedzielę uległa 1:2 Aston Villi. Mimo wszystko Hiszpan nie miał jej tego za złe.
Po meczu Guardiola chwycił za mikrofon i postanowił oficjalnie pożegnać się z piłkarzami, sztabem, kibicami. - Proszę o minutę ciszy - powiedział na wstępie trener, cytowany przez firstpost.com, próbując uspokoić rozemocjonowany tłum na trybunach, który m.in. dla niego pojawił się dziś na stadionie. - Jestem tak zdenerwowany, tak przerażony. Dlaczego mnie tak kochacie? Dlaczego mi to robicie? Nigdy nie wyobrażałem sobie, że otrzymam od Was tyle miłości - podkreślał.
- To był niesamowity, wielki zaszczyt być waszym szkoleniowcem, być tu przez 10 lat… Chciałbym nie tylko wspominać trofea. Mam nadzieję, że dostarczyliśmy Wam tych niesamowitych wrażeń i emocji - dodawał. -Trybuna wygląda naprawdę pięknie, a imię mojej rodziny będzie tam widniało przez wiele, wiele lat. Chciałbym bardzo podziękować szejkowi Mansourowi i klubowi - mówił, odnosząc się do prezentu, jaki przygotował dla niego klub. Od razu ostrzegł byłych już podopiecznych.
Zobacz też: Wszystko jasne! To wtedy odbędą się baraże o Ekstraklasę. Jest termin.
- Piłkarze nie zdają sobie z tego sprawy, ale ja będę tam siedział, kontrolując ich, aby osiągali jak najlepszy wynik - mówił Guardiola. - Ci zawodnicy, którzy nadal będą tu grać, muszą wiedzieć, że ciąży na nich ogromna odpowiedzialność, żeby utrzymywać te wysokie standardy, które tutaj ustaliliśmy. Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że spędzę tutaj aż 10 lat - dodawał, po czym wygłosił prośbę do wszystkich. - Jeszcze jedna rzecz, jeśli kiedykolwiek spotkacie mnie na ulicy czy gdziekolwiek indziej na świecie, to podejdźcie i mnie przytulcie - zakończył wzruszony szkoleniowiec, który podziękował również najbliższym.
Co dalej z Guardiolą? Media donoszą, że weźmie urlop i jak na razie nie zobaczymy go na ławce trenerskiej. Chętnych, by przekonać go do kontynuowania kariery, z pewnością jednak nie zabraknie. Media informowały, że zainteresowane będą Juventus i AC Milan, bo rzekomo zawsze chciały mieć w swoich szeregach tego Hiszpana. Dodatkowo Pep może być kuszony przez... reprezentację Arabii Saudyjskiej. Może otrzymać też propozycję ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy Maroka.