Nie tylko odejście Pepa Guardioli może zachwiać idealnym światem kibiców zasiadających na trybunach Etihad Stadium w Manchesterze. Wprawdzie brak katalońskiego szkoleniowca na ławce trenerskiej może odbić się czkawką pod kątem sportowym, ale nad "The Citizens" zbierają się dużo ciemniejsze chmury, niż można było zakładać.
W 2008 roku Manchester City został przejęty przez szejka Mansoura bin Zayeda Al-Nahyana, który obecnie pełni funkcję wicepremiera Abu Zabi. Właściciel "The Citizens" kompletnie odmienił oblicze drużyny, która niewiele znaczyła w angielskiej, a co dopiero w europejskiej piłce nożnej. Pozycja Manchesteru City diametralnie wzrosła - klub dołożył osiem mistrzostw kraju oraz triumfowali w Lidze Mistrzów po raz pierwszy w historii. Jednocześnie jednak nie omijały ich kontrowersje.
Klub z błękitnej części miasta od dawna posądzany jest o poważne naruszenia finansowe. Nad City wisi 115 zarzutów, które wielokrotnie podawano za argument do relegowania ich do którejś z niższych klas rozgrywkowych w Anglii. Tak się nie stało, lecz okazuje się, że Mansour ma o wiele więcej za uszami.
Jak podejrzewa organizacja FairSquare, która dba o prawa człowieka, właściciel "The Citizens" przyczynia się do rozlewu krwi w trwającej od 2023 roku wojnie domowej w Sudanie. W wyniku walk zginęło od 150 do 400 tysięcy cywilów, a około 13 mln ludzi musiało opuścić swoje domostwa. Szejk Mansour ma finansować jedną ze stron potyczek, Siły Szybkiego Reagowania (RSF), które walczą z Siłami Zbrojnymi Sudanu (SAF).
7 kwietnia tego roku listę dowodów i dokumentów obarczających winą Mansoura otrzymał brytyjski rząd, co może niebawem obalić Manchester City i pozbawić go pozycji giganta. "Jeśli rząd Wielkiej Brytanii poważnie myśli o przerwaniu tego straszliwego konfliktu, wówczas szejk Mansour powinien być bardzo oczywistym punktem nacisku" - pisze FairSquare cytowana przez WP SportoweFakty.
Mansour może nawet zostać wydalony z Wielkiej Brytanii. Z tym, że Brytyjczycy mają obawiać się konfliktu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. - Mansour jest prawdopodobnie najbardziej znaczącym inwestorem ZEA w gospodarce Wielkiej Brytanii - przekonywał w styczniu Iain Duncan Smith, były lider Partii Konserwatywnej.
- Nie jest chyba wielką niespodzianką i tajemnicą, że Mansour, tak jak wiele innych instytucji i osób w Zatoce, dostrzegło cztery lata temu biznesową szansę po wybuchu wojny w Ukrainie i pomagało przetransferować aktywa rosyjskich bogaczy na Bliski Wschód, kiedy w Europie były one zamrażane lub blokowane - zauważył z kolei Radosław Pyffel, ekspert w dziedzinie polityki międzynarodowej i Azji, w rozmowie z WP SportoweFakty.
- Jeszcze chwila i wicepremier naprawdę może zostać uznany za persona non grata w Wielkiej Brytanii, a wszystko to akurat teraz, gdy Arabowie ponoszą olbrzymi koszt destabilizacji Cieśniny Ormuz i za chwilę ograniczą wydatki na sponsorowanie sportu i kultury. To prawdziwa czarna seria. Czekamy teraz na ruch ze strony rządu Wielkiej Brytanii. To, jak zostanie potraktowany Mansour, wskaże nam, czy zmienia się podejście do szczodrych szejków - dodał.
Manchester City wciąż walczy o mistrzostwo Anglii w sezonie 2025/26. "The Citizens" mają do rozegrania dwa ligowe starcia, a do prowadzącego w tabeli Arsenalu tracą pięć punktów. "Kanonierzy" w poniedziałek 18 maja pokonali Burnley 1:0.
Zobacz też: Oto kadra Portugalii na mundial. Ronaldo na rekord!