Koniec sezonu w Premier League to nie tylko zażarta walka o mistrzostwo Anglii, udział w europejskich pucharach czy utrzymanie. To też czas pożegnań. Z Manchesteru City odejdą John Stones i Bernardo Silva, ostatnie mecze w barwach Liverpoolu rozgrywa Mo Salah, a teraz wiadomo o kolejnym wybitnym zawodniku, dla którego sezon 2025/26 będzie ostatnim w barwach jego zespołu.
Z klubem nie przedłuży umowy bowiem prawdziwa legenda Evertonu - Seamus Coleman, kapitan zespołu od 2019 roku. Irlandczyk w bieżącym sezonie nie odgrywał znaczącej roli. W Premier League wystąpił tylko trzykrotnie, za każdym razem wchodząc na boisko w końcówce. Dodatkowe dwa mecze zaliczył w rozgrywkach Pucharu Ligi Angielskiej.
"Seamus Coleman - jeden z najwybitniejszych piłkarzy i kapitanów w historii klubu - ogłosił, że jego kariera w Klubie, trwająca przeszło 17 lat, dobiegnie końca w przyszłym miesiącu, gdy wygaśnie jego kontrakt" - tak rozpoczyna się oficjalny komunikat żegnający 37-latka. Irlandczyk trafił do Evertonu ze Sligo Rovers w styczniu 2009 roku za zaledwie 60 tys. funtów. Obrońca zanotował 372 występy w Premier League - najwięcej w historii Toffees.
Zobacz też: Amerykanie są odważniejsi niż Polacy przynajmniej w jednej sprawie
Sam Coleman również we wzruszający sposób pożegnał się z klubem, w którym spędził niemal całą seniorską karierę. "Chcę podziękować kibicom za nieprawdopodobne wsparcie. Pomogliście mi na więcej sposób, niż sobie z tego możecie zdać sprawę. Zawsze starałem się postawić dobro klubu na pierwszym miejscu. Przekazywałem waszą miłość do Evertonu szatni, by uświadomić chłopakom, jak wiele ten klub znaczy dla ludzi" - czytamy.
Co ważne, Coleman nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej jego końca jego kariery sportowej. "Po tak znaczącej decyzji, potrzebuję więcej czasu by skupić się na tym, co dla mnie i mojej rodziny będzie następne. Moja miłość dla Evertonu jest czymś, o czym wszyscy wiecie, a mam też wiele miłości dla Irlandii" - stwierdził.
Klub w komunikacie podkreśla, że Irlandczyk może wciąż odgrywać rolę w klubie z Liverpoolu. Otrzymał on bowiem propozycję wejścia w struktury szkoleniowe Evertonu, jeżeli zdecyduje się on zakończyć swoją piłkarską karierę. Możliwe jest bowiem, że 37-latek podpisze kontrakt z inną drużyną i nie zrezygnuje z gry ani w klubie, ani w reprezentacji.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Everton zajmuje 10. miejsce w Premier League. W niedzielę na Hill Dickinson Park przyjedzie Sunderland, a na zakończenie Toffees pojadą do Londynu na mecz z Tottenhamem. Będzie to pożegnanie Seamusa Colemana z niebieską koszulką, w której zanotował 433 występy we wszystkich rozgrywkach.