Legenda blisko rekordu. Trzy gole w meczu Manchesteru United

Bruno Fernandes jest wielkim piłkarzem - powie każdy kibic Manchesteru United. Kapitan zespołu z Old Trafford w poniedziałkowy wieczór zbliżył się do niebotycznego rekordu asyst w Premier League. Podopieczni Michaela Carricka pokonali Brentford 2:1 i zrobili wielki krok do zapewnienia sobie udziału w następnej edycji Ligi Mistrzów.
SOCCER-ENGLAND-MUN-BRE/
Fot. REUTERS/Phil Noble

Manchester United pod wodzą Michaela Carricka spisuje się znakomicie i lada moment będzie świętować powrót do Ligi Mistrzów. W poniedziałkowy wieczór "Czerwone Diabły" w ramach 34. kolejki Premier League pokonali Brentford.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

United wygrywa, Bruno Fernandes blisko rekordu ligi

Spotkanie od początku układało się pod dyktando gospodarzy, którzy już w 11. minucie mogli świętować po raz pierwszy. Casemiro wykorzystał zgranie piłki od Harry'ego Maguire'a i dał United na prowadzenie.

Dla doświadczonego Brazylijczyka, który po sezonie żegna się z Manchesterem, było to już dziewiąte trafienie w tym sezonie. Po strzeleniu gola ucałował herb na koszulce, podkreślając swoje przywiązanie do klubu. Warto dodać, że 34-latek - choć jest defensywnym pomocnikiem - w tym sezonie zdobył więcej goli w lidze niż ofensywne gwiazdy: Mohamed Salah, Phil Foden, Anthony Gordon, Bukayo Saka i Florian Wirtz. 

Goście mogli odpowiedzieć na bramkę byłego zawodnika Realu Madryt, ale Igor Thiago w dogodnej sytuacji nie był w stanie oddać strzału. Senne Lammens był na posterunku także w momencie, gdy piłka niefortunnie odbiła się od interweniującego Aydena Heavena.

Gospodarze jeszcze przed przerwą strzelili drugiego gola. Bruno Fernandes obsłużył Benajmina Seskę, który ze spokojem wpakował piłkę do siatki. To był symboliczny gol - 10. dla Słoweńca w trwającym sezonie, zaś Portugalczyk przy tym trafieniu zanotował już 19. asystę w tych rozgrywkach. 

Kapitan i legenda Manchesteru United goni niebotyczny rekord ligi należący do Thierry'ego Henry'ego i Kevina De Bruyne. Obaj panowie w przeszłości, w swoich najlepszych sezonach notowali po 20 kluczowych podań.

W 87. minucie goście mieli swój moment na Old Trafford. Mathias Jensen, będąc przed polem karnym, przełożył piłkę i uderzył nie do obrony. Senne Lammens nie miał szans z precyzyjnym uderzeniem duńskiego pomocnika.

Manchester United do końca sezonu rozegra jeszcze cztery spotkania. 3 maja zmierzy się z Liverpoolem, 9 maja uda się na wyjazdowy mecz z Sunderlandem, 17 maja zagra na wyjeździe z Nottingham Forest, a sezon zakończy domowym starciem z Brighton - 24 maja. Śmiało można przypuszczać, że w tych meczach - o ile oczywiście pozwoli mu na to zdrowie - Bruno Fernandes poszuka okazji do pobicia rekordu.

A Manchester United? Dzięki poniedziałkowej wygranej ma już w dorobku 61 punktów i zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli. Wyprzedza czwarty Liverpool i piątą Aston Villę o trzy punkty. Zespół z czerwonej części Manchesteru jest bliski tego, by zanotować powrót do Ligi Mistrzów. Brentford (48 punktów) plasuje się na dziewiątej pozycji.

  • Manchester United 2:1 Brentford (2:0)
  • Gole: Casemiro' 11, Benjamin Sesko' 43 - Mathias Jensen' 87
  • Manchester: Lammens (gk) - Dalot, Maguire, Heaven, Shaw (73' Yoro) - Casemiro, Mainoo - Mbeumo (73' Mount), Fernandes (k), Diallo (46' Mazraoui) - Sesko (88' Zirkzee)
  • trener: Michael Carrick
  • Brentford: Kelleher (gk) - Kayode, van den Berg, Collins (k), Lewis-Potter - Jarmoliuk, Jensen - Ouatarra, Damsgaar, Schade (73' Nelson) - Igor Thiago
  • Old Trafford, Manchester
  • sędziował: Chris Kavanagh
  • żółte kartki: Luke Shaw, Joshua Zirkzee - Sepp van den Berg, Dango Ouatarra, Igor Thiago, Nathan Collins
Więcej o: