Będzie głośny powrót do Chelsea? Prezes nie ma wątpliwości

Chelsea zwolniła trenera Liama Roseniora. Przygoda szkoleniowca na Stamford Bridge trwała zaledwie 103 dni. "The Blues" przegrali aż pięć ostatnich spotkań ligowych, nie strzelając w nich choćby gola, co jest najgorszym wynikiem od... 114 lat. Czy Londyńczyków z zapaści wyrwie stary, dobry znajomy? Taką informację przekazał BBC prezes Coventry Doug King.
Piłkarze Chelsea
Fot. REUTERS/Dylan Martinez

Chelsea jest pogrążona w marazmie. Tak słabe rezultaty, jak ostatnie plasują bieżącą kampanię w wykonaniu "The Blues" wysoko na kartach historii. Posadą za zatrważającą serię 5 porażek z rzędu bez strzelonej bramki i marną atmosferę wewnątrz drużyny zapłacił Liam Rosenior. 

Zobacz wideo Żelazny o Lewandowskim: Robert jest dogadamy z Flickiem

Lampard wróci do Chelsea? 

W minioną środę cierpliwość włodarzy klubu ze Stamford Bridge do Roseniora skończyła się. Nie mogło być inaczej, skoro jego zespół wyraźnie przegrał 0:3 z ekipą Brighton. Porażka ta poważnie skomplikowała walkę Chelsea o udział w przyszłorocznych pucharach. 

Calum McFarlane, a więc tymczasowy menadżer, stoi się przed ogromnym zadaniem posklejania rozbitej drużyny. Czasu ma niewiele, a i mediach przewija się giełda nazwisk, które mogą objąć Chelsea po kompromitującej kadencji Liama Roseniora. Naturalnym kandydatem jest Frank Lampard, legenda klubu. 47-latek niedawno świętował gigantyczny sukces. Po 25 latach nieobecności wprowadził zespół Coventry do Premier League. 

Głos w sprawie ewentualnych przenosin Lamparda do Chelsea skomentował szef Coventry Doug King. 

- Wykonał fantastyczną robotę, to było niesamowite 18 miesięcy dla nas i dla niego. Jestem pewien, że jest teraz w nastroju do refleksji. Powiedziałem mu: 'nie lekceważ tego, jak trudne jest to, co właśnie osiągnąłeś' - przyznał w rozmowie z BBC. - Każdy będzie łączony z każdym, to taka karuzela. To nieco rozczarowujące, że niektóre kluby zatrudniają trzech lub czterech menedżerów w sezonie. My nie chcemy być w takiej sytuacji, bo to oznaczałoby, że coś poszło nie tak - dodał. 

Doug King przekonuje, że pozycja Lamparda w jego klubie jest niepodważalna. Sam wieloletni zawodnik Chelsea jest szczęśliwy z powodu prowadzenia Coventry. - Widać, jak silna więź emocjonalna łączy go z miastem. Widzieliście, ile znaczył dla niego awans, a potem tytuł. Myślę, że znalazł obecnie swoje szczęśliwe miejsce. 

Jednak powrót Lamparda do Chelsea także jest brany pod uwagę przez właściciela Coventry. - To nie oznacza, że latem nie pojawi się jakaś oszałamiająca oferta, a on będzie musiał dokonać wyboru, ponieważ udowodnił swoje kompetencje jako wysokiej klasy trener. Nie będę jednak tego komentował, nie mam na to wpływu - przyznał King. 

- Uważam po prostu, że on jest szczęśliwy, ja jestem szczęśliwy, wszyscy są szczęśliwi. Mamy uśmiechy na twarzach i nie martwimy się tym, co może się stać z trenerem - dodał. 

Frank Lampard prowadził już Chelsea w latach 2019-21. W 2023 roku pełnił funkcję tymczasowego trenera. Nie zdobył wówczas żadnego trofeum, a najcenniejszy był awans do finału Pucharu Anglii w sezonie 2019/20. Przegrał wówczas z Arsenalem. 

W najbliższym meczu Chelsea zagra w półfinale FA Cup przeciwko Leeds. Początek w niedzielę 26 kwietnia o godzinie 16. W lidze "The Blues" po 34 kolejkach zajmują 8. miejsce. 

Więcej o: