W Premier League trwa zacięta walka o mistrzostwo. Manchester City pokonał w ostatnim pojedynku Arsenal 2:1 i już traci do Kanonierów tylko trzy oczka. Warto podkreślić, że Obywatele rozegrali jedno spotkanie mniej, więc jeśli wygrają, zrównają się z nimi punktami.
Rywalizacja trwa również o utrzymanie w Premier League. Zagrożone spadkiem są Burnley, Tottenham, West Ham, Nottingham Forest i Leeds. Na ostatnim miejscu plasuje się Wolverhampton, który... już jest pewien spadku. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim pojedynku Crystal Palace z West Hamem United. W tym spotkaniu padł bezbramkowy remis i na pięć kolejek przed końcem (do zdobycia 15 pkt) Wilki tracą do bezpiecznej strefy 16 "oczek".
Wolverhampton Wanderers w 33 meczach zgromadził zaledwie 17 punktów i już stracili matematyczne szansę na pozostanie w Premier League. Ich ostatnia forma nie powalała - dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki zwiastowały, że może do tego dojść, ale poniedziałkowy mecz sprawił, że spadek stał się nieunikniony. To pierwsza relegacja Wilków od ośmiu lat. Ostatni raz klub pożegnał się z Premier Lewague w sezonie 2011/12, a powrót do elity zajął im sześć kolejnych kampanii.
Serwis goal.com przypomina, że Wolves nie wygrali meczu ligowego aż do stycznia. Nawet zaskakujące wyniki z Aston Villą i Liverpoolem nie pomogły się utrzymać w lidze. "Wolves odnieśli w tym sezonie zaledwie trzy zwycięstwa, a do rozegrania pozostało pięć meczów. Stracili drugą co do wielkości liczbę bramek w lidze (61) i są jedyną drużyną, która nie zdobyła jeszcze 30 bramek – mają ich zaledwie 24" - czytamy
Zobacz też: Dziennikarz spytał Artetę o mistrzowski tytuł. Trener Arsenalu mówi wprost
Po spadku z Premier League głos zabrał Nathan Shi, czyli tymczasowy dyrektor wykonawczy Wolverhampton. "Potwierdzenie naszego spadku z ligi to trudny moment dla wszystkich związanych z klubem Wolves. Choć jest to wynik głęboko rozczarowujący, od momentu mojego przybycia w grudniu trwają prace mające na celu zapewnienie, że będziemy gotowi zareagować w sposób jasny i zdecydowany" - zaczął.
"Wiemy dokładnie, co należy poprawić, a obecnie skupiamy się na wzmocnieniu klubu, nabranie rozpędu i stworzeniu drużyny, w którą nasi kibice będą mogli wierzyć. Wiemy, czego to wymaga, i z determinacją podejdziemy do nadchodzących miesięcy. Wiemy, że ten sezon wystawił na próbę waszą lojalność i cierpliwość. Wasze wsparcie, zarówno na własnym boisku, jak i na wyjeździe, nie było dla nas czymś oczywistym. Zasługujecie na coś lepszego, a stworzenie klubu, z którego będziecie mogli być naprawdę dumni, jest tym, co napędza wszystko, co robimy od tego momentu" - zakończył.
To jeszcze nie jest koniec sezonu, mimo tego spadku. Wolverhampton ma jeszcze do rozegrania spotkania z Tottenhamem, Sunderlandem, Brighton i Fulham. Na pożegnanie z Premier League zmierzą się z Burnley.