Stało się! Po ośmiu latach spadli z Premier League

Sezon Premier League wchodzi w decydującą fazę. Arsenal i Manchester City toczą bardzo zaciętą walkę o mistrzostwo Anglii. Sytuacja w dole tabeli również jest ciekawa, gdyż na pięć kolejek przed końcem Tottenham znajduje się w strefie spadkowej. Jednak ta kampania już rozstrzygnęła się dla Wolverhampton. Klub po ośmiu latach żegna się z angielską ekstraklasą.
SOCCER-ENGLAND-LEE-WOL/
Phil Noble

W Premier League trwa zacięta walka o mistrzostwo. Manchester City pokonał w ostatnim pojedynku Arsenal 2:1 i już traci do Kanonierów tylko trzy oczka. Warto podkreślić, że Obywatele rozegrali jedno spotkanie mniej, więc jeśli wygrają, zrównają się z nimi punktami.

Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit

Wolverhampton spada z Premier League pierwszy raz od ośmiu lat

Rywalizacja trwa również o utrzymanie w Premier League. Zagrożone spadkiem są Burnley, Tottenham, West Ham, Nottingham Forest i Leeds. Na ostatnim miejscu plasuje się Wolverhampton, który... już jest pewien spadku. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnim pojedynku Crystal Palace z West Hamem United. W tym spotkaniu padł bezbramkowy remis i na pięć kolejek przed końcem (do zdobycia 15 pkt) Wilki tracą do bezpiecznej strefy 16 "oczek".

Wolverhampton Wanderers w 33 meczach zgromadził zaledwie 17 punktów i już stracili matematyczne szansę na pozostanie w Premier League. Ich ostatnia forma nie powalała - dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki zwiastowały, że może do tego dojść, ale poniedziałkowy mecz sprawił, że spadek stał się nieunikniony. To pierwsza relegacja Wilków od ośmiu lat. Ostatni raz klub pożegnał się z Premier Lewague w sezonie 2011/12, a powrót do elity zajął im sześć kolejnych kampanii.

Serwis goal.com przypomina, że Wolves nie wygrali meczu ligowego aż do stycznia. Nawet zaskakujące wyniki z Aston Villą i Liverpoolem nie pomogły się utrzymać w lidze. "Wolves odnieśli w tym sezonie zaledwie trzy zwycięstwa, a do rozegrania pozostało pięć meczów. Stracili drugą co do wielkości liczbę bramek w lidze (61) i są jedyną drużyną, która nie zdobyła jeszcze 30 bramek – mają ich zaledwie 24" - czytamy

Zobacz też: Dziennikarz spytał Artetę o mistrzowski tytuł. Trener Arsenalu mówi wprost

Po spadku z Premier League głos zabrał Nathan Shi, czyli tymczasowy dyrektor wykonawczy Wolverhampton. "Potwierdzenie naszego spadku z ligi to trudny moment dla wszystkich związanych z klubem Wolves. Choć jest to wynik głęboko rozczarowujący, od momentu mojego przybycia w grudniu trwają prace mające na celu zapewnienie, że będziemy gotowi zareagować w sposób jasny i zdecydowany" - zaczął.

"Wiemy dokładnie, co należy poprawić, a obecnie skupiamy się na wzmocnieniu klubu, nabranie rozpędu i stworzeniu drużyny, w którą nasi kibice będą mogli wierzyć. Wiemy, czego to wymaga, i z determinacją podejdziemy do nadchodzących miesięcy. Wiemy, że ten sezon wystawił na próbę waszą lojalność i cierpliwość. Wasze wsparcie, zarówno na własnym boisku, jak i na wyjeździe, nie było dla nas czymś oczywistym. Zasługujecie na coś lepszego, a stworzenie klubu, z którego będziecie mogli być naprawdę dumni, jest tym, co napędza wszystko, co robimy od tego momentu" - zakończył.

To jeszcze nie jest koniec sezonu, mimo tego spadku. Wolverhampton ma jeszcze do rozegrania spotkania z Tottenhamem, Sunderlandem, Brighton i Fulham. Na pożegnanie z Premier League zmierzą się z Burnley.

Więcej o: