Piłkarze Arsenalu roztrwonili wysoką przewagę punktową nad Manchesterem City. W niedzielne popołudnie drużyna Mikela Artety przegrała na wyjeździe z City 1:2 (1:1) i ma już tylko trzy punkty przewagi, ale też jeden mecz rozegrany więcej.
Po meczu Manchester City - Arsenal głos zabrał trener Mikel Arteta, który m.in. przyznał, że celem jego zespołu było zwycięstwo.
- Oczywiście jestem bardzo rozczarowany porażką. Przyjechaliśmy wygrać. Przesłanie było jasne. Przygotowywaliśmy się na to i wierzyliśmy w zwycięstwo. Byliśmy bardzo rozczarowani, że się nie udało. Straciliśmy szansę, ale będziemy dalej próbować. Wierzę dziś, wierzyłem w środę i tydzień temu, ponieważ widzę piłkarzy każdego dnia. Znamy swój poziom. Wszystko jest przed nami, pragniemy tytułu i nie zamierzamy się zatrzymywać - powiedział Arteta.
Jeden z dziennikarzy spytał, czy rywalizacja o tytuł jest już zakończona.
- Walka o tytuł zakończona? Nie, bo mamy jeszcze pięć meczów, a oni sześć. Wciąż prowadzimy z przewagą trzech punktów. Jest jeszcze sporo meczów do zagrania - odpowiedział Arteta.
Jego zespół w dwóch ostatnich meczach ligowych nie zdobył punktu, bo w poprzedniej kolejce przegrał sensacyjnie u siebie 1:2 z Bournemouth. W dodatku Arsenal przegrał 1:2 w ćwierćfinale Pucharu Anglii na wyjeździe z Southampton i finał Pucharu Ligi z Manchesterem City 0:2. Wciąż ma za to szansę na wygraną w Lidze Mistrzów, bo jest już w półfinale, w którym zmierzy się z Atletico Madryt.
Zobacz także: Reprezentant Polski zapoczątkował koszmar zespołu. To koniec?
Arsenal w następnej kolejce w Premier League zagra w sobotę, 25 kwietnia (godz. 18.30) przed własną publicznością z Newcastle. Manchester City już w środę, 22 kwietnia (godz. 21) zmierzy się na wyjeździe z Burnley.