Szaleństwo Liverpoolu w 100. minucie! Szpital w bramce. Polak dostanie szansę?

Liverpool wygrał z Evertonem w Derbach Merseyside 2:1. Goście prowadzili po golu Mohameda Salaha, a do wyrównania doprowadził Beto. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Virgil van Dijk. "The Reds" mają poważne powody do zmartwień, bowiem w 58. minucie murawę na noszach opuścił bramkarz Giorgi Mamardaszwili. Patrząc na sytuację zdrowotną na tej pozycji, niebawem zyskać może polski golkiper Kornel Miściur.
Giorgi Mamardaszwili zszedł z boiska na noszach. Jego miejsce w bramce Liverpoolu zajął Freddie Woodman
Fot. ADAM VAUGHAN / PAP/EPA

"Gdyby tytuły i medale rozdawano zaraz po zakończeniu letniego okienka transferowego, Liverpool w tym sezonie nie miałby sobie równych. Klub z Anfield Road po zdobyciu mistrzostwa Anglii przeprowadził kadrową rewolucję, sprowadzając piłkarzy za kosmiczną kwotę 483 mln euro. Ale efekty zmian okazały się koszmarne" - pisał Konrad Ferszter ze Sport.pl, trafnie podsumowując sezon 2025/26 w wykonaniu "The Reds".

Zobacz wideo Żelazny o Miliku: Niestety Arek jest już byłym piłkarzem...

Szpital w Liverpoolu nie zna granic. Polak dostanie szansę?

Wprawdzie w kosmiczną kwotę nie wlicza się Giorgiego Mamardaszwilego, który zakupiony został jeszcze w poprzednim sezonie, ale faktem jest, że Gruzin dopiero od lata ubiegłego roku reprezentuje barwy Liverpoolu. Początkowo musiał uznać wyższość wieloletniego gwiazdora "The Reds", Alissona Beckera, ale podatność Brazylijczyka na urazy kazała myśleć, że były golkiper Valencii dostanie swoją szansę.

I tak od końcówki marca Mamardaszwili stanął między słupkami, gdy Alisson złapał kontuzję. W starciach przeciwko Brighton, Manchesterowi City, PSG i Fulham tylko raz zachował czyste konto i wpuścił 10 goli. To oczywiście także wina słabej w tym sezonie defensywy Liverpoolu. Na mecz z Evertonem Gruzin ponownie wybiegł na boisko od pierwszej minuty.

"The Reds" prowadzili do przerwy po golu Mohameda Salaha, ale "The Toffees" wielokrotnie meldowali się pod bramką Mamardaszwilego. W końcu w 54. minucie gospodarze dopięli swego i doprowadzili do wyrównania za sprawą Beto. Pochodzący z Gwinei Bissau napastnik jednak wpadł w golkipera Liverpoolu, któremu natychmiastowo potrzebna była pomoc medyczna.

Po kilku minutach opatrywania Mamardaszwilego przez medyków podjęto decyzję o zmianie. Gruzin opuścił murawę na noszach, a jego miejsce zajął Freddie Woodman, który w tym sezonie zagrał w zaledwie jednym meczu - 29 października w 4. rundzie EFL Cup przeciwko Crystal Palace (0:3). Teraz najpewniej do końca sezonu będzie musiał bronić bramki Liverpoolu.

Tak słaba sytuacja zdrowotna w ekipie "The Reds" sprawia, że swoją szansę może otrzymać 18-letni Polak Kornel Miściur. Wprawdzie w niedzielne popołudnie na ławce rezerwowych oprócz Woodmana siedział Armin Pecsi, ale w rozgrywkach Ligi Mistrzów to polski golkiper meldował się u boku kolegów, którzy w ubiegłym sezonie zdobywali mistrzostwo Anglii.

Miściur na co dzień wystepuje w młodzieżowych drużynach Liverpoolu, z którym kontrakt podpisał w 2023 roku. Wcześniej grał w juniorskim zespole Hull City. W kolejnych meczach Premier League Arne Slot najpewniej posadzi go na ławce rezerwowych.

Starcie Evertonu z Liverpoolem ostatecznie zakończyło się zwycięstwem "The Reds". W 10. doliczonej minucie do siatki trafił Virgil van Dijk. Liverpool tym samym powiększył przewagę nad Chelsea i nieco uspokoił swoją sytuację w walce o awans do Ligi Mistrzów.

Zobacz też: Padł rekord XXI wieku na meczu Ruch - Wisła! Ekstraklasa coraz bliżej

Więcej o: