Fabiański wyznaje. Dlatego przegrał rywalizację ze Szczęsnym

Łukasz Fabiański był gościem Petra Cecha w ostatnim odcinku programu " Big Pete". Legendarny bramkarz rozmawiał z bramkarzem West Hamu m.in. triumfie w Lidze Konferencji, transferze do Arsenalu i rywalizacji z Wojciechem Szczęsnym. Fabiański w ciepłych słowach ocenił swojego wieloletniego kolegę i konkurenta z klubu i reprezentacji Polski.
Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz Fabiański wciąż jest czynnym piłkarzem West Hamu United. Polak na wyspach występuje od 2007 roku, kiedy trafił z Legii Warszawa do Arsenalu Londyn, pobyt w zespole Kanonierów przebiegł znacznie poniżej oczekiwań byłego reprezentanta Polski. Fabiański błyszczał za to po odejściu z drużyny Arsene Wengera, w barwach Swansea City i właśnie West Hamu. 

Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem

Dlatego Fabiański przegrał rywalizację ze Szczęsnym 

40-latek był gościem Petra Cecha w ostatnim odcinku programu " Big Pete". Czech zapytał byłego reprezentanta Polski m.in. o czasy gry w Arsenalu. Golkiper West Hamu wrócił wówczas wspomnieniami m.in. do rywalizacji z Wojciechem Szczęsnym.

Fabiański nie szczędził ciepłych słów pod adresem swojego wieloletniego kolegi, a jednocześnie rywala z klubu i drużyny narodowej. Wymienione przez niego atuty Szczęsnego wydają się odpowiedzią na pytanie, czemu to młodszy z nich stał między słupkami. Ponadto 40-latek sam ocenia, że wówczas nie był w szczycie swoich możliwości.

- Byli tam Manuel Almunia, Jens Lehmann, potem dołączyłem ja, a później także Szczęsny. To nie była łatwa sytuacja. Szczerze mówiąc, uważam, że wtedy nie byłem jeszcze gotowy na tę pozycję. Nie tylko piłkarsko, ale przede wszystkim mentalnie. Wojciech już jako młody był bardzo wyrazisty, rozmowny i pewny siebie. Fizycznie nie był jeszcze w pełni ukształtowany, ale talent było widać od razu. Od pierwszego momentu było jasne, że zostanie topowym bramkarzem - powiedział (cytat za: Flashscore).

Zobacz też: Lineker ostro o tym, co wyprawia Arteta. "To zakrawa na śmieszność"

"Nikt by się nie spodziewał"

Fabiański opowiedział również o swoim największym sukcesie w koszulce West Hamu - w 2023 roku Polak wygrał rozgrywki Ligi Konferencji. Były reprezentant kraju podkreśla, że finał był dla niego wyjątkowym wydarzeniem.  

- Nikt by się nie spodziewał, że West Ham sięgnie po europejskie trofeum. Może puchar krajowy, udana przygoda w FA Cup, ale nie zwycięstwo w Europie. Finał w Pradze był dla mnie wyjątkowy, bo na stadionie miałem około 30 członków rodziny. Po meczu wszyscy świętowaliśmy na murawie i w hotelu. To był niezapomniany moment - zauważa Fabiański. 

Łukasz Fabiański grał w barwach Arsenalu w latach 2007-2014. W reprezentacyjnej koszulce szczególnie ważna rolę odgrywał u trenera Adama Nawałki, był kluczową postacią zespołu podczas Euro 2016 - podczas tego turnieju od drugiego meczu grupowego do ćwierćfinału zastępował Wojciecha Szczęsnego, który przez kontuzję wypadł po pierwszym spotkaniu (1:0 z Irlandią Północną).

Więcej o: