Haaland przemówił ws. przyszłości. To w tym klubie siebie widzi

Manchester City rywalizuje już tylko na krajowym podwórku. Po wygranej w finale Pucharu Ligi Angielskiej teoretycznie nadal ma szansę zatriumfować w Premier League oraz w Pucharze Anglii. W Wielką Sobotę "Obywatele" rozegrali znakomity mecz przeciwko Liverpoolowi (4:0), a bohaterem był Erling Haaland. - Ten klub ma obowiązek zdobywać trofea - powiedział Norweg po zdemolowaniu "The Reds".
Erling Haaland
screen: https://twitter.com/footballontnt/status/2040425760490418511

Drużyna trenera Pepa Guardioli została rozbita w 1/8 finału Ligi Mistrzów przez Real Madryt. "Królewscy" wygrali w dwumeczu aż 5:1, co na Etihad w Manchesterze odebrano jako wielką porażkę. Tę "Obywatele" chcą powetować sobie sukcesami na angielskich boiskach. 

Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny

Haaland z hat-trickiem przeciwko Liverpoolowi. "To było niesamowite"

W Premier League Manchester City zajmuje 2. miejsce. Ma 9 punktów straty do prowadzącego Arsenalu oraz rozegrane jedno spotkanie mniej od Londyńczyków. Niedawno zaś w bezpośrednim pojedynku gracze Guardioli okazali się lepsi od "Kanonierów", wygrywając na Wembley w finale Pucharu Ligi Angielskiej 2:0 po dwóch trafieniach Nico O'Reilly'ego. 

- Odkąd dołączyłem do tego klubu, grałem już w kilku finałach. Jest w nim bardzo szczęśliwy. Teraz wracamy na Wembley - musimy dać z siebie wszystko, ponieważ ten klub ma obowiązek zdobywać trofea i grać na najwyższym poziomie, na największych arenach - powiedział Haaland w rozmowie z TNT Sports po awansie do 1/2 finału Pucharu Anglii. Już te mecze (25 i 26 kwietnia) zostaną rozegrane na Wembley, podobnie jak finał 16 maja. 

Haaland był bohaterem City w starciu z Liverpoolem. Norweski snajper zaliczył bowiem hat-tricka. Od czasu swojego debiutu w drużynie z błękitnej części Manchesteru zdobył już 12 hat-tricków we wszystkich rozgrywkach, co jest najlepszym wynikiem w pięciu największych ligach europejskich. 

- Minęło już trochę czasu, odkąd ustrzeliłem hat-tricka dla City, więc pomyślałem, że najwyższa pora, by zrobić to ponownie. Kolejny hat-trick to zawsze coś miłego i wyjątkowego, więc jestem super szczęśliwy - przyznał. 

Początkowo jednak przewaga w spotkaniu z Liverpoolem była po stronie "The Reds". Zawodnicy trenera Arne Slota nie wykorzystali jednak okazji do strzelenia gola, gdy mieli wyraźną przewagę. 

- To było niesamowite. W pierwszej połowie trochę się męczyliśmy, ale po 30 minutach po prostu robiliśmy swoje i ostatecznie to był wspaniały mecz u siebie. Kolejna wyprawa na Wembley jest dla nas czymś niesamowitym i ważnym. Wyjątkowym. Okres między 30. a 60. minutą to był jeden z naszych lepszych występów w tym sezonie - podkreślił Erling Haaland. 

W kolejnym meczu Manchester City zmierzy się na wyjeździe z Chelsea. Początek tego pojedynku w niedzielę 12 kwietnia o godzinie 17.30. 

Więcej o: