"Katastrofa coraz bliżej". Klub Polaka zmierza ku upadkowi

W 2016 roku zespół Leicester City sensacyjnie zdobył mistrzostwo Anglii. Teraz z polskim bramkarzem w składzie Jakubem Stolarczykiem jest w strefie spadkowej Championship. "Czas ucieka. Katastrofa finansowa jest coraz bliżej" - piszą angielskie media.
Jakub Stolarczyk
Screen YouTube - EFL

Nie ma wątpliwości, że to był najbardziej sensacyjny mistrz Anglii w XXI wieku. W 2016 roku Premier League wygrał Leicester City, które grało wtedy w roli beniaminka. W tamtej drużynie grali m.in. Polak Marcin Wasilewski, Kasper Schmeichel, Ben Chilwell, N'Golo Kante, Riyad Mahrez czy wyborowy strzelec - Jamie Vardy, a trenerem był Claudio Ranieri. "Naprawdę trudno uwierzyć w to, że Leicester zostało mistrzem Anglii. Tym trudniej, jeśli spojrzeć na liczby i statystyki, które mówią, że ''Lisy'' nie miały prawa zdobyć mistrzostwa. Zresztą, spójrzcie sami!" - pisał wtedy Sport.pl.

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Gigantyczne problemy sensacyjnego mistrza Anglii z 2016 roku. "Katastrofa finansowa coraz bliżej"

Niestety o takich sukcesach kibice Leicester City mogą teraz pomarzyć. W sezonie 2024/2025 klub spadł z Premier League. W dodatku w tym sezonie ma kolejne kłopoty. Niezależna komisja ustaliła, że klub naruszył zasady zysku i zrównoważonego rozwoju EFL (P&S) w sezonie 2023/2024 i podjęła decyzję karą odjęcia sześciu punktów.

Teraz sytuacja Leicester City jest zła. Zespół w ostatnich 14 spotkaniach! ligowych wygrał zaledwie jeden i miał aż siedem porażek. W efekcie znalazł się w strefie spadkowej z Championship! 

W piątek Leicester City, z polskim bramkarzem Jakubem Stolarczykiem w podstawowym składzie, zmierzył się u siebie z 15. drużyną tabeli - Preston North End Football Club. Po czterech minutach gospodarze prowadzili, a gola zdobył Patson Daka. Goście w końcówce pierwszej połowy zdobyli dwa gole w ciągu siedmiu minut. Trafili Andy Moran i Benjamin Whiteman. Punkt w 81. minucie uratował Daka. Skrót z tego spotkania można zobaczyć pod poniższym linkiem. 

 

"Wpuścił dwa gole i mogą pojawić się wątpliwości co do jego ustawienia przy drugim, ale poza tym miał bardzo niewiele do roboty. Dobrze wychodził z bramki, gdy było to potrzebne" - ocenił go "Leicestermercury.co.uk" i dał mu najniższą ocenę w drużynie (wraz z dwoma innymi piłkarzami).

- Przez ostatnie dziewięć lat byłem tu częściej niż w domu. Leicester to mój dom. Klub i miasto to ogromna część mojego życia. Dlatego traktuję bardzo osobiście, że jesteśmy w takim miejscu tabeli - powiedział po meczu Jakub Stolarczyk.  

" Remis jeszcze bardziej umocni pozycję Lisów w dolnej trójce. Czas ucieka. Katastrofa finansowa jest coraz bliżej" - pisze "Foxesofleicester.com". 

Trener Leicester City był bardzo zadowolony z postawy piłkarzy. 

- W 99% meczu, nasz występ był znakomity. Naprawdę tak uważam. Graliśmy znakomicie, od początku wywieraliśmy presję i w pierwszej połowie wyglądaliśmy naprawdę komfortowo. Ale oczywiście mogliśmy grać fantastycznie, a potem straciliśmy dwie bramki z niczego. Wiem, że goście powiedzą, że popełnili dwa błędy przy naszych golach, ale kiedy oddajesz 28 strzałów, a bramkarz ma mnóstwo obron, zawsze czujesz, że powinieneś wygrać - powiedział Gary Rowett. 

Zobacz także: Tragedia tuż przed meczem. Jedna osoba nie żyje

Leicester City z 40 punktami w 40 spotkaniach jest na 22. miejscu. Do bezpiecznej pozycji (21.), którą zajmuje Portsmouth traci punkt, ale ma też jeden mecz rozegrany więcej. 

Więcej o: