Aston Villa od początku lutego nie przypomina zespołu, który pod koniec 2025 roku potrafił zanotować serię jedenastu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach. W styczniu jeszcze wyglądali przyzwoicie, dość pewnie usadowili się na podium tabeli. Jednak w lutym wpadli w kryzys. W pięciu spotkaniach poprzedzających to z Wolverhampton odnieśli tylko jeden triumf. Jednak akurat starcie z "Wilkami" jawiło się jako dobra okazja do postawienia kroku w kierunku odzyskania mocnej dyspozycji. Ich rywale są bowiem w tym sezonie skrajnie beznadziejni. Przed starciem z Villą wygrali tylko jedno spotkanie na 28 rozegranych.
Mimo to zespołowi Unaia Emery'ego poszło fatalnie. Mieli co prawda więcej celnych strzałów (5:2), ale żaden z ich do siatki nie trafił. Zaś obydwa "Wilków" skończyły się golami. Najpierw w 61. minucie trafił Joao Gomes, a już w doliczonym czasie gry (98. minuta) Rodrigo Gomes dobił zespół gości. Absolutny blamaż "The Villains". Brał w nim udział Matty Cash, rozgrywając pełne spotkanie. Polak uporał się już z kłopotami zdrowotnymi, które kosztowały go dwa starcia i teraz wziął udział w drugim meczu po powrocie. nasz reprezentant niczego nie zawalił, ale do optymalnej dyspozycji też było mu daleko, co odnotowały angielskie media.
Portal sportsdunia.com ocenił go na 5 w skali 1-10. Taką samą notę otrzymało trzech innych piłkarzy "The Villains", zaś jeden niższą. - Naprawdę trudny występ dla Casha. Mocno pracował na prawej flance, ale produkt końcowy był mizerny. Tylko trzy z siedmiu dośrodkowań były celne. Dostał żółtą kartkę w końcówce i popełnił łącznie cztery faule, co pokazało jego frustrację. Trzy razy dał się przedryblować i zanotował aż 16 strat, zdecydowanie za dużo. Po prostu nie był w najlepszej formie - czytamy.
Birminghammail.com oceniło Polaka na 4. Przy czym w tym wypadku przynajmniej jest to ocena, jaką dostała większość drużyny, a nie jedna ze słabszych. - Dobrze dośrodkował do Douglasa Luiza w 17. minucie, co skończyłoby się asystą, gdyby nie interwencja Jose Sa. Wygrał siedem pojedynków, wykonał pięć wślizgów - pisze angielski portal. Za to astonvillanews.com postrzega Polaka jako jednego z lepszych zawodników drużyny tego meczu. Cash otrzymał od nich 6. Na wyższą notę zapracował jedynie środkowy obrońca Ezri Konsa (8).