To informacje tylko z tego weekendu: izraelskie naloty zabiły 22 osoby w Strefie Gazy. - W większości to kobiety i dzieci, a inne osoby nadal są uwięzione pod gruzami - poinformowała w oświadczeniu palestyńska agencja obrony cywilnej, cytowana przez agencję prasową AFP. Pomimo zawieszenia broni wynegocjowanego przez Stany Zjednoczone, które rozpoczęło się w październiku ubiegłego roku, przemoc na terytorium Palestyny trwa, a liczba niewinnych ofiar tego krwawego konfliktu rośnie. Łącznie, od października jest to ok. 500 osób zabitych. Na te dane zwracał uwagę Pep Gaurdiola, który pojawił się na charytatywnym koncercie w Barcelonie.
Trener Manchester City podczas koncertu nosił na imprezie kefiję, charakterystyczną palestyńską chustę, którą owija się wokół szyi. - Kiedy w social mediach widziałem dzieci wychodzące spod gruzów, krzyczące: gdzie jest moja mama, myślałem, że je zostawiliśmy. Pozostawiliśmy same. Wyobrażałem sobie, że mówią: chodźcie tu, pomóżcie nam. Bo ludzie u władzy to tchórze, którzy wysyłają młodych, by zabijali niewinnych - stwierdził Hiszpan i wezwał do tego, by rządzący wykonali "krok do przodu" i zainterweniowali w sprawie Palestyny.
Z powodu przylotu do Barcelony na koncert, Pep Guardiola nie był obecny na piątkowej konferencji prasowej, poprzedzającej mecz Manchesteru z Tottenhamem.
Guardiola już wcześniej próbował zwrócić uwagę opinii społecznej na sytuację Palestyńczyków. 4 października ubiegłego roku w Barcelonie odbył się protest przeciwko polityce Izraela w strefie Gazy, a trener Manchesteru nagrał z tej okazji specjalny film, zachęcając do udziału w wydarzeniu. - Jesteśmy świadkami ludobójstwa, w którym tysiące dzieci już umarło i wiele następnych może stracić życie. Strefa Gazy jest zdewastowana i mnóstwo ludzi przebywa tam bez dachu nad głową, bez jedzenia, bez wody pitnej oraz lekarstw. Tylko zorganizowana społeczność może ocalić życia i naciskać na rządy, żeby podjęły natychmiastowe działania.
Zawieszenie broni w Palestynie obowiązuje od 10 października ubiegłego roku. Nie jest ono jednak respektowane – tylko w ostatnich dniach Izrael dokonał nalotu, który trafił w posterunek policji w dzielnicy Sheikh Radwan w mieście Gaza, największym ośrodku miejskim na tym terytorium. Komenda główna policji w Gazie poinformowała, że w wyniku tego ataku zginęło siedem osób.
W innym ataku izraelskie siły zbrojne uderzyły w schronisko w Al-Mawasi, obszarze na południu Gazy, gdzie dziesiątki tysięcy rozbiło namioty i prowizoryczne schronienia, jak poinformował dziennikarz AFP. Liczba ofiar tego ataku nadal nie jest znana. Chociaż od rozpoczęcia zawieszenia broni 10 października w Strefie Gazy niemal codziennie giną ludzie, sobotnia liczba ofiar była szczególnie wysoka. Ministerstwo zdrowia, działające pod zwierzchnictwem Hamasu, poinformowało, że od momentu wejścia w życie zawieszenia broni izraelskie ataki spowodowały śmierć co najmniej 509 osób w Strefie Gazy.
Zobacz też: Cały świat zobaczył, jaką oprawę wywiesili kibice podczas meczu LM. "Ludobójstwo"
Wojna w Strefie Gazy rozpoczęła się od ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r., w wyniku którego zginęło 1221 osób, zgodnie z danymi agencji prasowych, opartymi na oficjalnych danych izraelskich.
W odwecie Izrael zrównał z ziemią znaczną część Strefy Gazy, która już wcześniej ucierpiała w wyniku poprzednich walk i blokady izraelskiej nałożonej w 2007 r. Według ministerstwa zdrowia, którego dane są uznawane przez ONZ za wiarygodne, w ciągu dwóch lat wojny w Strefie Gazy zginęło co najmniej 71 769 osób. Według komisji śledczej ONZ, Izrael bombardując obszar zamieszkany przez Palestyńczyków dopuścił się ludobójstwa.