Xabi Alonso jeszcze w zeszłą niedzielę poprowadził Real Madryt w przegranym 2:3 finale Superpucharu Hiszpanii. Dzień później pojawił się oficjalny komunikat, że Bask został zwolniony. Od razu rozpoczęły się też spekulacje na temat tego, dokąd uda się obiecujący szkoleniowiec. W mediach wróżono mu, że w przyszłości mogą się po niego zgłosić Liverpool, Manchester City czy Bayern Monachium. Tymczasem oferta może przyjść wcześniej, niż sądzono.
W niedzielny poranek brytyjski "The Independent" podał, że zarząd Tottenhamu Londyn poważnie zastanawia się nad zwolnieniem Thomasa Franka. W grę wchodzi nawet scenariusz, w którym Duńczyk nie pojawiłby się na ławce trenerskiej już we wtorkowym spotkaniu z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów. Zdaniem dziennikarzy jego miejsce miałby wówczas zająć właśnie Xabi Alonso.
Anglicy sami jednak przyznają, że taki scenariusz pozostaje mocno niepewny. "Jeśli Spurs ostatecznie zwolnią Franka, Xabi Alonso to nazwisko, które mogłoby się spodobać zarządowi i o którym już dyskutowano w klubie, ale uważa się, że w nadchodzących miesiącach pojawią się lepsze opcje" - czytamy.
Pozycja Franka zawisła na włosku po sobotniej porażce 1:2 z West Hamem United. Dla Tottenhamu była to już trzecia przegrana z rzędu i piąty kolejny mecz bez zwycięstwa. Po raz ostatni ekipa z północnego Londynu triumfowała jeszcze w starym roku - 28 grudnia pokonała 1:0 Crystal Palace. W tabeli Premier League zajmuje odległe 14. miejsce z dorobkiem zaledwie 27 punktów po 22 kolejkach. W Lidze Mistrzów zajmuje natomiast 11. pozycję i wciąż ma szansę na wejście do pierwszej ósemki fazy ligowej, która daje bezpośredni awans do 1/8 finału.
Oprócz Xabiego Alonso Tottenham ma także rozważać zatrudnienie Olivera Glasnera. Austriacki trener już zadeklarował, że po sezonie pożegna się z Crystal Palace. Wcześniej media informowały, że interesował się nim Manchester United.