Była 74. minuta meczu 11. kolejki Premier League: Sunderland - Arsenal. Właśnie wtedy przy remisie 1:1 piłkę na 30 metrze otrzymał Trossard, minął jednego z rywali i zdecydował się na strzał z 18 metrów. Ku radości kibiców gości piłka poleciała pod poprzeczkę i nie poradził sobie z nią bramkarz Robin Roefs. Rzucił się do piłki, ale nie był w stanie jej sięgnąć.
- Jakie uderzenie, coś pięknego. Stworzyła się przestrzeń dla Leandro Trossarda, który teraz zbiera gratulacje. Cudowne uderzenie, tak szczerze mówiąc, to on nam się podobał od początku meczu - zachwycali się komentatorzy Canal+Sport, a Arsenal prowadził 2:1.
Gospodarze grali jednak do końca. W 94. minucie po dośrodkowaniu z głębi boiska, bramkarza Davida Rayę uprzedził uprzedził wprowadzony pół godziny wcześniej na boisku Holender Brian Brobbey i trafił do bramki. W efekcie mecz zakończył się remisem 2:2.
Arsenal utrzymał prowadzenie w tabeli Premier League. W 11 meczach ma 26 punktów, sześć więcej od drugiej Chelsea. Trzecią pozycję zajmuje Manchester City, a czwartą Sunderland (po 19 punktów).
Zobacz także: Druzgocące wieści. Nie żyje Mia Hamant. Miała zaledwie 21 lat
W niedzielę starcia: Aston Villa - Bournemouth, Brentford - Newcastle, Crystal Palace Brigjton, Nottinham - Leeds (wszystkie godz. 15) i wielki hit kolejki: Manchester City - Liverpool (godz. 17.30).