Tymoteusz Puchacz, trafiając zimą na wypożyczenie z Holstein Kiel do Plymouth Argyle, raczej nie zakładał, że jego nowy zespół zatrzyma jeden z najlepszych zespołów w Europie (o ile nie najlepszy, w końcu przewodzi Premier League i wygrał fazę ligową Ligi Mistrzów). Jednak klub Polaka sensacyjnie pokonał 1:0 Liverpool w 1/16 finału Pucharu Anglii.
26-latek miał spory wkład w ten sukces, albowiem rozegrał pełne 90 minut na lewym wahadle. W przeciwnym zespole na prawym skrzydle wystąpił Federico Chiesa, triumfator Euro 2020, zatem wymagający rywal. Jednak reprezentant Polski i jego koledzy z defensywy nie dali się zaskoczyć Włochowi, Luisowi Diazowi czy Diogo Jocie.
A jak oceniono za ten występ Puchacza w anglojęzycznych mediach? Portal eplindex.com przyznał mu notę 7 (w skali 1-10), którą otrzymała większość zawodników podstawowego składu (poza tym były trzy "ósemki" i jedna "szóstka"). Nieco niżej, bo na 6,9, ocenił wahadłowego portal 90min.com (trzecia najniższa nota z wyjściowej jedenastki). W obu przypadkach nie podano szerszego uzasadnienia.
Podobnie Polak wypadł w serwisach statystycznych. Flashscore.com ocenił go na 7,0 (trzecia najniższa nota w podstawowym składzie), sofascore.com na 6,7 (druga najniższa z wyjściowej jedenastki), natomiast whoscored.com na 6,69 (druga najniższa spośród podstawowych piłkarzy). Te wszystkie oceny sugerują, że raczej nie był absolutnym bohaterem swojego zespołu, ale zagrał bardzo solidnie i jego wkład w dobry wynik trudno podważyć.
Zobacz też: Barcelona ma plan. Oto co chce zrobić z "następcą Lewandowskiego"
Na razie Plymouth Argyle nie wie, z kim zagra w 1/8 finału Pucharu Anglii. Losowanie par odbędzie się w poniedziałek 10 lutego około godz. 20:10 czasu polskiego. W gronie potencjalnych rywali drużyny Tymoteusza Puchacza są: Manchester City, Manchester United czy Newcastle United.
Do tej pory 15-krotny reprezentant Polski rozegrał siedem meczów dla angielskiego drugoligowca. Nie strzelił żadnego gola, za to zaliczył jedną asystę.