Od wielu lat na boiskach piłkarskich jest to normalny obrazek. W końcówce, gdy drużyna prowadzi, to jej bramkarz często przedłuża wznowienie gry. Dłużej niż zwykle leży na boisku, idzie po piłkę czy ją wyprowadza. W efekcie często takie zachowanie kończy się tym, że sędzia główny karze go żółtą kartką.
Teraz Howard Webb, dyrektor techniczny Angielskiego Związku Sędziów Piłkarskich, przedstawił na antenie SkyBet TV plan zmian w przepisach. Obecnie bramkarze mogą utrzymywać piłkę w rękach przez sześć sekund. Czasem robią to dłużej, ale sędziowie i tak nie przerywają gry, bo wtedy drużyna przeciwna miałaby rzut wolny pośredni w polu karnym. Arbitrzy nie chcą podejmować takich decyzji.
Webb oznajmił, że będzie wprowadzana nowa zasada. W momencie gdy bramkarze przetrzymają piłkę w rękach dłużej niż przez sześć sekund, wtedy rywale otrzymają rzut rożny. Ma to oczywiście na celu, by bramkarze szybciej wznawiali grę i by mecz był bardziej dynamiczny.
Taka zasada została już wprowadzona w rozgrywkach młodzieżowych - w Premier League U-21. Wielkim zwolennikiem wprowadzenia tego przepisu w rozgrywkach Premier League jest Gary Neville, legendarny zawodnik Manchesteru United.
- Są sytuacje, w których bramkarz utrzymuje piłkę nawet przez około 15 sekund i to nie jest karane! To szaleństwo i tak dalej być nie może - powiedział Gary Neville.
Być może przepis ten wejdzie w życie już w tym sezonie Premier League.
Obecnie liderem rozgrywek jest Liverpool (21 punktów). Ma punkt przewagi nad wiceliderem i obrońcą trofeum - Manchesterem City i cztery nad Arsenalem i Aston Villą.