Co dalej z Kiwiorem? Mateusz Borek rzucił nazwą konkretnego klubu

- Skoro trener widzi w tym projekcie Jakuba Kiwiora, to myślę, że takie wypożyczenie z opcją transferu definitywnego byłoby rozsądnym rozwiązaniem - powiedział Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego. W ten sposób dziennikarz odniósł się do możliwej zmiany otoczenia przez polskiego obrońcę. Wskazał kierunek, który mógłby być dla niego odpowiedni.
Jakub Kiwior, Mateusz Borek
Screen z REUTERS/Hannah Mckay i https://x.com/Sportowy_Kanal/status/1848286391731429491

Jakub Kiwior nie ma najlepszej passy w Arsenalu. Nie dość, że rzadko pojawia się na murawie, to jak już dostaje szanse, często zawodzi. Tak było m.in. w sobotnim meczu z Bournemouth. Jego ekipa przegrała 0:2, a Polak sam przyczynił się do straty drugiej bramki. W jaki sposób? Za lekko podał do Davida Rayi i bramkarz Arsenalu sfaulował rywala we własnym polu karnym. Sędzia wskazał na wapno, co przeciwnicy perfekcyjnie wykorzystali. "Trudno o większe upokorzenie niż zejście z boiska, gdy jest się zmiennikiem. Ale taki los spotkał Kiwiora", "Po raz setny - Jakub Kiwior nie jest wystarczająco dobry dla Arsenalu", "Kiwior, bracie, sam zawiozę cię do Włoch. Proszę, opuść" - pisali fani. Ci domagają się jego transferu. Dokąd mógłby więc trafić Kiwior?

Zobacz wideo Lewandowski przeszedł do historii! Wszystkie oczy na Szczęsnego

Borek zabrał głos ws. Kiwiora. Tam może trafić piłkarz. "To cały czas wielki klub"

Mikel Arteta nie ma zamiaru stawiać na Polaka, a z pewnością po sobotnim meczu jego notowania jeszcze spadły. Jedynym wyjściem z tej patowej sytuacji wydaje się zmiana otoczenia. Eksperci wskazują, że na zatrudnienie obrońcy może skusić się... Juventus, a więc drużyna, w której występuje już rodak Kiwiora. Mowa o Arkadiuszu Miliku. "Juventus szykuje się do ataku na Kiwiora. Polski obrońca to od dawna jeden z ulubieńców 'Bianconerich', którzy mieli go na oku jeszcze w Spezii, zanim trafił do Premier League. Jest on zdecydowanie na liście życzeń klubu na zimę" - pisał portal juventusnews24.com.

Teraz głos w sprawie zabrał Mateusz Borek. Współwłaściciel Kanału Sportowego jest zwolennikiem takiego transferu i wymienił kilka argumentów, które za nim przemawiają. Gra w Juventusie może otworzyć nowe możliwości przed Kiwiorem. 

- Masz swojego trenera w Juventusie Turyn. Taka jest prawda - zaczął Borek. W ten sposób nawiązał do postaci Thiago Motty. W końcu to właśnie on prowadził Polaka w Spezii, a od tego sezonu przeszedł do ekipy Milika.

- Juventus jest cały czas wielkim klubem. Juventus jest przede wszystkim na początku nowego projektu Motty. Jeśli trener dostaje szansę i opcję prowadzenia projektu na dłuższy czas, to on chce to ułożyć po swojemu. I skoro widzi w tym projekcie Kiwiora, to myślę, że takie wypożyczenie z opcją transferu definitywnego byłoby tutaj rozsądnym rozwiązaniem - dodał Borek.

I faktycznie powrót Polaka do Włoch może otworzyć przed nim nowe perspektywy. Może mieć tam więcej okazji do gry. Tym bardziej że kontuzjowany jest Bremer, który zerwał więzadło w kolanie. Na ten moment z doświadczonych graczy na pozycji stopera Juventus ma tylko Pierre'a Kalulu, Federico Gattiego oraz Danilo. Jednak trener na tego trzeciego stawia niechętnie. Co więcej, każe mu grać na prawej obronie. 

Juventus poszukuje stopera. Czy Kiwior wróci do Włoch?

Dlatego też zdaniem włoskim mediów Kiwior znalazł się na radarze Juventusu. Przemawia za nim też to, że ma obycie na boiskach Serie A. Rozegrał na nich 39 meczów. O tym, czy ostatecznie kluby dojdą do porozumienia i czy sam piłkarz zdecyduje się na zmianę otoczenia, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Kontrakt Kiwiora z Arsenalem obowiązuje do końca czerwca 2028 roku. Jak dotąd obrońca rozegrał 43 spotkania w barwach pierwszej ekipy, zdobywając dwa gole i trzy asysty.

Więcej o: