Włoskie i angielskie media są pewnie, że lada moment piłkarzem Arsenalu zostanie Riccardo Calafiori z Bolognii. Zawodnik, który ma za sobą świetny sezon i przyzwoite Euro 2024 ma kosztować londyńczyków 60 milionów euro i jednocześnie przeskoczyć Jakuba Kiwiora w hierarchii obrońców. W związku z tym polski defensor ma odejść z klubu i powrócić do Włoch.
Według włoskich mediów Kiwiorowi obecnie najbliżej do Interu Mediolan. "La Gazzetta dello Sport" donosiła, że Polak jest dla mistrzów Włoch "pierwszą opcją", a obie strony są już "bardzo blisko porozumienia". W grę wchodzić ma wypożyczenie na rok z opcją wykupu przed kolejnym sezonem.
Te informacje dementuje jednak Fabrizio Romano. Dziennikarz specjalizujący się w transferach poinformował, że "Arsenal nie otrzymał żadnej propozycji od Interu w sprawie Jakuba Kiwiora". Dalej Włoch pisze: "Nic nie było uzgodnione, nawet po stronie zawodnika".
Specjalista od transferów jest również przekonany, że "Kiwior pozostaje dostępny na rynku, ale Arsenal chce transferu teraz lub wypożyczenia z klauzulą obowiązkowego wykupu". Wcześniej włoskie media donosiły, że chodzi o kwotę w okolicach 25 milionów euro.
"Może odejść, gdy Calafiori dołączy" - zakończył Romano w sprawie Kiwiora we wpisie w serwisie X. Transfer włoskiego stopera ma być już na ostatniej prostej, a więc ewentualne odejście reprezentanta Polski prawdopodobnie stanie się możliwe już w najbliższych dniach.
Jakub Kiwior w poprzednim sezonie w poprzednim sezonie zagrał 30 meczów i zdobył dla Arsenalu jednego gola, a także zaliczył trzy asysty. W klubie z Londynu Polak gra od stycznia 2023. Wcześniej spędził dwa lata w Spezii Calcio, a więc ewentualny transfer do Interu byłby powrotem do ligi włoskiej.