Fabiański zabrał głos ws. końca kariery. Ogłosił to na antenie TVP

Łukasz Fabiański wciąż ma ważny kontrakt z West Hamem United, ale powoli zbliża się do zakończenia piłkarskiej kariery. Bramkarz niedawno skończył 39-lat, ale najwyraźniej nie śpieszno mu na emeryturę. W studiu TVP Sport wprost wskazał to, co dało mu nowe siły do kontynuowania kariery. - To była bardzo dobra decyzja - powiedział Fabiański.

Angielskie media jeszcze przed zakończeniem sezonu 2023/24 spekulowały, że Łukasz Fabiański pożegna się z West Hamem United i być może zakończy karierę. Na niedawnych listach transferowych nie było jednak Polaka i prawdopodobnie zostanie on w klubie, z którym ma ważny kontrakt do czerwca 2025. Czy po kolejnym sezonie uda się więc na piłkarską emeryturę?

Zobacz wideo Najprzystojniejszy piłkarz reprezentacji Polski? "Mój mąż"

Kiedy Łukasz Fabiański odejdzie na emeryturę? "Parę kolejnych lat"

- Następny rok chce funkcjonować jako czynny piłkarz i dopiero pod koniec kolejnego roku podejmiemy decyzję, co dalej - mówił Łukasz Fabiański w rozmowie z Foot Truckiem pod koniec maja. Od tamtego wywiadu nie minęło wiele czasu, ale bramkarz po raz kolejny musiał zabrać głos o ewentualnym zakończeniu kariery. 

Tym razem w studiu TVP Sport, gdzie zapytał go o to Mateusz Borek. "A co podpowiada Pani Fabiańska? Kończymy czy ciągniemy karierę jak najdłużej" - usłyszał bramkarz West Hamu United od dziennikarza. 

- Muszę uważać, co powiem - zażartował Fabiański, a następnie już całkowicie poważnie opowiedział o ewentualnych działaniach. - Chciałbym wrócić do momentu, kiedy zakończyłem karierę w reprezentacji Polski. To dało mi trochę "drugiego tlenu", żeby móc kontynuować grę w piłkę na poziomie klubowym. To była bardzo dobra decyzja, żeby tę karierę o parę kolejnych lat przedłużyć - wyznał bramkarz. 

 

Fabiański ostatni raz w reprezentacji Polski zagrał 9 października 2021 roku, kiedy to opuścił boisko w 57. minucie spotkania z San Marino. Od tamtej pory bramkarz skupia się tylko na grze w klubie. Nie wiadomo, co oznacza przedłużenie kariery "o parę lat", ale 39-latka raczej zobaczymy na boisku jeszcze co najmniej w sezonie 2024/25. 

W ostatnich rozgrywkach Łukasz Fabiański zagrał 23 mecze, w których stracił 30 goli i sześć razy zachował czyste konto. Przez większość sezonu pojawiał się na boisku jedynie w pucharach, ale w końcówce stał się numerem jeden również w Premier League, kiedy kontuzję leczył Alphonse Areola. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.