Angielskie media jeszcze przed zakończeniem sezonu 2023/24 spekulowały, że Łukasz Fabiański pożegna się z West Hamem United i być może zakończy karierę. Na niedawnych listach transferowych nie było jednak Polaka i prawdopodobnie zostanie on w klubie, z którym ma ważny kontrakt do czerwca 2025. Czy po kolejnym sezonie uda się więc na piłkarską emeryturę?
- Następny rok chce funkcjonować jako czynny piłkarz i dopiero pod koniec kolejnego roku podejmiemy decyzję, co dalej - mówił Łukasz Fabiański w rozmowie z Foot Truckiem pod koniec maja. Od tamtego wywiadu nie minęło wiele czasu, ale bramkarz po raz kolejny musiał zabrać głos o ewentualnym zakończeniu kariery.
Tym razem w studiu TVP Sport, gdzie zapytał go o to Mateusz Borek. "A co podpowiada Pani Fabiańska? Kończymy czy ciągniemy karierę jak najdłużej" - usłyszał bramkarz West Hamu United od dziennikarza.
- Muszę uważać, co powiem - zażartował Fabiański, a następnie już całkowicie poważnie opowiedział o ewentualnych działaniach. - Chciałbym wrócić do momentu, kiedy zakończyłem karierę w reprezentacji Polski. To dało mi trochę "drugiego tlenu", żeby móc kontynuować grę w piłkę na poziomie klubowym. To była bardzo dobra decyzja, żeby tę karierę o parę kolejnych lat przedłużyć - wyznał bramkarz.
Fabiański ostatni raz w reprezentacji Polski zagrał 9 października 2021 roku, kiedy to opuścił boisko w 57. minucie spotkania z San Marino. Od tamtej pory bramkarz skupia się tylko na grze w klubie. Nie wiadomo, co oznacza przedłużenie kariery "o parę lat", ale 39-latka raczej zobaczymy na boisku jeszcze co najmniej w sezonie 2024/25.
W ostatnich rozgrywkach Łukasz Fabiański zagrał 23 mecze, w których stracił 30 goli i sześć razy zachował czyste konto. Przez większość sezonu pojawiał się na boisku jedynie w pucharach, ale w końcówce stał się numerem jeden również w Premier League, kiedy kontuzję leczył Alphonse Areola.