Burza w Anglii! Co za wpadka Arsenalu. City było bezlitosne

W końcówce tegorocznego sezonu Premier League znów nie brakowało emocji. Podobnie jak w ekstraklasie, krajowego mistrza nie znaliśmy do ostatniej kolejki. Ostatecznie po tytuł czwarty raz z rzędu sięgnął Manchester City. Za to drugi w tabeli Arsenal ostatnio w mediach społecznościowych wyróżnił Bukayo Sakę za historyczne osiągnięcie. Problem w tym, londyńczycy nieco pospieszyli się z publikacją wprowadzającego w błąd postu, co bezwzględnie wykorzystali rywale.

W ostatniej kolejce Premier League Arsenal pokonał u siebie Everton 2:1, jednak zarówno piłkarze, jak i trener gospodarzy schodzili z boiska wściekli, zapłakani lub po prostu rozczarowani. Dlaczego? Wszystko przez to, że drugi sezon z rzędu trofeum tuż sprzed nosa zabiera im Manchester City. Drużyna Mikela Artety rozegrała niemal perfekcyjną rundę wiosenną, przygrywając zaledwie jeden mecz (0:2 z Aston Villą). Ale to nie wystarczyło. Czwarty raz pod rząd z tytułu cieszyła się ekipa Guardioli.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Manchester City wyśmiał post Arsenalu. Co za odpowiedź

Zawodnicy Arsenalu dwoili się i troili, aby sięgnąć po upragnione mistrzostwo. Mimo tego, że finalnie nie udało się osiągnąć zamierzonego celu, należy docenić londyński zespół za kolejny kapitalny sezon i drugą lokatę w tabeli. Jednym z najlepszych piłkarzy Arsenalu w ostatnich latach jest Bukayo Saka. Szczególnie w tym sezonie młody Anglik zachwycał skutecznością. Łącznie rozegrał 47 meczów, w których strzelił aż 20 bramek i zanotował 17 asyst.

Ostatnio wicemistrzowie Anglii chcieli pochwalić się wielkim osiągnięciem swojego gwiazdora w mediach społecznościowych. Na ich oficjalnym profilu X pojawił się post, w którym napisano, że Saka to jedyny piłkarz w historii całej Premier League, który strzelił gola lub asystował w meczu przeciwko każdej z drużyn, z którą Arsenal mierzył się w lidze. W sumie było ich aż 25. Tymczasem kibice od razu zauważyli, że w informacji przekazanej przez klub z Londynu jest pewna nieścisłość.

Okazało się, że Bukayo Saka wcale nie jest jedyny. Fani szybko dali Arsenalowi do zrozumienia, że takim samym wyczynem może pochwalić się również Erling Haaland oraz Harry Kane. Post pracodawcy Jakuba Kiwiora szybko został usunięty, a następnie dodanego jego odświeżoną wersję, w której zaznaczono, że Saka jest pierwszy w historii Arsenalu, a nie całej ligi. "Rewelacyjny Saka" - czytamy w odświeżonej wersji.

Wpadkę rywali bezlitośnie wykorzystał za to Manchester Ctity. Na profilu mistrzów Anglii również pojawiła się grafika Haalanda na tle wszystkich 22 klubów z Premier League, którym strzelał bramki na przestrzeni dwóch sezonów. "Wyjątkowy Erling" - napisano przekornie, używając nawet tego samego emotikonu. Jak widać, w dobie mediów społecznościowych kluby nawet tam prowadzą swoje małe, medialne wojenki. Wspomniany Kane w barwach Tottenhamu zdobywał gole przeciwko aż 32 zespołom, z którymi miał okazję się mierzyć. Od zeszłego roku Anglik gra już dla Bayernu Monachium.

Czy Arsenal jest w stanie sięgnąć po mistrzostwo w kolejnym sezonie Premier League?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.