A jednak koniec! Rewolucja w angielskiej piłce. To wywołało burzę w kraju

Angielski FA Cup słynął z zasady rozgrywania dodatkowego meczu w przypadku remisu. Dzięki temu mniejsze kluby mogły liczyć na dodatkowy dochód. Teraz wszystko ma się jednak zmienić. Tamtejszy związek podjął decyzję o całkowitym wycofaniu powtórek. Działacze tłumaczą, że wzmocni to rywalizację. Oburzenia nie kryje spora część kibiców i jeden z właścicieli klubu z niższych lig.

W angielskim FA Cup od lat istniała zasada, według której w przypadku remisu nie odbywała się dogrywka i rzuty karne, ale rozgrywano kolejny mecz. Dzięki temu dużo mniejsze zespoły miały szansę na uzyskanie większych dochodów. Stopniowo było to jednak wycofywane i kilka lat temu zasada ta obowiązywała jedynie do czwartej rundy. 

Zobacz wideo Grosicki o młodych zawodnikach w kadrze: Znają swoje miejsce w szeregu

Wielkie zmiany w FC Cup. Powtórki meczów całkowicie wycofane

Teraz działacze poszli o krok dalej. FA Cup oficjalnie zatwierdziło zmiany w angielskim pucharze i od przyszłego sezonu powtórki meczów w przypadku remisu zostaną całkowicie wycofane. Zdaniem "The Telegraph" decyzja została spowodowana zmianą formatu Ligi Mistrzów i większą liczbą meczów. Tamtejszy związek uważa, że "wzmocni to rywalizację", a "magia pucharu jest chroniona".

- FA Cup to nasz największy kapitał i generuje ponad 60 procent naszych przychodów, które inwestujemy w tę rozgrywki, dlatego niezwykle ważne jest zapewnienie silnego formatu na przyszłość. Ta nowa umowa pomiędzy FA a Premier League wzmacnia FA Cup i zapewnia temu wyjątkowemu turniejowi ekskluzywne weekendy w coraz bardziej napiętym kalendarzu - powiedział dyrektor FA Mark Bullingham

Część źle zapatruje się na wprowadzone zmiany. "Powtórki wycofane. Kolejna część wspaniałego dziedzictwa poświęcona dla elity. Słynny rozdział FA Cup wysłany na złomowisko. Smutne, ale nieuniknione. Liga Mistrzów i najlepsze kluby typu "pokaż mi pieniądze" nie cenią pucharu tak bardzo, jak robi to wielu fanów" - ubolewa dziennikarz Henry Winter. Niektórzy kibice zgodzili się z nim, twierdząc, że będzie to ogromny cios dla mniejszych klubów. Inni z kolei uważają, że to dobra decyzja, ponieważ piłkarze będą dzięki temu mniej eksploatowani. 

Oburzony jest również prezes Accrington Stanley (czwarty poziom ligowy w Anglii) Andy Holt. "Dlaczego FA rezygnuje z powtórek, które mogą być dochodowe dla mniejszych klubów? Nikt w naszym klubie, łącznie z osobą aktywnie związaną z FA, nic o tym nie wiedział. Powinniśmy aktywnie wspierać małe kluby, a nie odbierać im możliwości" - napisał na Twitterze. 

W bieżącym sezonie w FA Cup jesteśmy już na etapie półfinału. W nim zmierzą się Coventry z Manchesterem United oraz Manchester City z Chelsea

Czy zmiany wprowadzone przez FA są słuszne?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.