Ależ wpadka Arsenalu! Kiwior tylko patrzył na dramat w końcówce

Wielkie emocje i ścisk w czubie tabeli panują nie tylko w Ekstraklasie. Podobne emocje przeżywają kibice Premier League. W 33. kolejce doszło do przetasowań. Największym wygranym z czołowej trójki okazał się Manchester City, który w sobotę wygrał spotkanie. Przeskoczyć mógł go Arsenal, ale nie wykorzystał szansy. Podopieczni Mikela Artety przegrali z Aston Villą 0:2.

Trwa wyścig o mistrzostwo Premier League. W grze liczą się trzy zespoły. Manchester City chce zostać pierwszym zespołem w historii ligi, który zdobędzie cztery tytuły z rzędu. Szansę na pierwsze złoto od 2004 roku ma Arsenal, a Liverpool postara się o godne pożegnanie Juergena Kloppa. Emocji nie brakowało także w meczach 33. kolejki.

Zobacz wideo Dlaczego Legia zwolniła Runjaicia? Dyrektor tłumaczy

City liderem Premier League. Arsenal nie wykorzystał wpadki Liverpoolu

Jako pierwsi do gry w 33. kolejce weszli piłkarze Manchesteru City, którzy w sobotnie popołudnie bez większych kłopotów pokonali Luton Town 5:1. Ta wygrana zapewniła podopiecznym Pepa Guardioli objęcie prowadzenia w tabeli, którego nie oddadzą co najmniej do przyszłego tygodnia.

To wszystko za sprawą wydarzeń z niedzieli. "Liverpool zaliczył kolejną zdumiewającą wpadkę i to w kluczowym momencie sezonu. Zespół był na dobrej drodze, by odzyskać upragnione mistrzostwo Anglii, ale niedzielna porażka może okazać się w tym kontekście bardzo kosztowna. Piłkarze Juergena Kloppa przed własną publicznością dali się pokonać 14. drużynie w tabeli i mocno oddalili się od tytułu" - pisał dziennikarz Sport.pl Błażej Winter.

Porażka piłkarzy z miasta Beatlesów z Crystal Palace wydawała się dobrą wiadomością dla Arsenalu. Problem w tym, że londyńczycy nie potrafili pomóc sami sobie. Na Emirates Stadium podejmowali walczącą o miejsce gwarantujące awans do Ligi Mistrzów Aston Villę. Gospodarze nie tylko nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Emiliano Martineza, ale w końcówce dali sobie strzelić dwa gole. Najpierw Davida Rayę pokonał Leon Bailey, a następnie wynik ustalił Ollie Watkins.

Arsenal 0:2 Aston Villa

Strzelcy: Leon Bailey (84'); Ollie Watkins (87')

Piłkarze z Birmingham, których prowadzi były trener londyńczyków Unai Emery, z dorobkiem 63 punktów zajmują 4. miejsce w tabeli i mają szansę awansować o Ligi Mistrzów.

Wpadka Arsenalu może okazać się kluczowa w walce o mistrzostwo Anglii. Piłkarze Mikela Artety stracili prowadzenie w tabeli, a na czoło wyścigu o tytuł wysunął się Manchester City. Aktualnie o dwa punkty wyprzedza londyńczyków, którzy zgromadzili taki sam dorobek jak Liverpool. Do końca sezonu pozostało sześć kolejek. 

Czy Arsenal zdobędzie mistrzostwo Anglii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.