Piłkarze Manchester United w niedzielnym hicie 32. kolejki Premier League zremisowali 2:2 (0:1) przed własną publicznością z Liverpoolem. Ozdobą spotkania były piękne gole dla gospodarzy Bruno Fernandesa oraz Kobbie Mainoo.
Tradycyjnie w wyjściowym składzie Manchesteru United wyszedł Andre Onana. Zawodnik z Kamerunu przyniósł na mecz pudełko, które położył za swoją bramką. Okazało się, że było to opakowanie wazeliny. Bramkarz Manchesteru United kilka razy podczas pojedynku sięgał po wazelinę i nakładał na rękawicę.
Kibice na początku krytykowali Onanę za użycie wazeliny.
- Fani byli zaskoczeni, a jeden z nich powiedział: "Nic dziwnego, że Onana nie może złapać piłki, gdy nakłada wazelinę na rękawiczki". Inny zapytał: "W jaki sposób smarowanie chwytu pomaga w łapaniu piłki?" - czytamy w "The Sun".
Okazało się, że używanie wazeliny miało zapewnić Onanie lepszy chwyt, bo pomaga ona wchłaniać wodę, a podczas meczu Manchester United - Liverpool padał deszcz.
- Niektórzy bramkarze używają wazeliny, gdy jest bardzo mokro. Sprawia ona, że dłonie rękawiczek są wyjątkowo przyczepne w mokrych warunkach. Jedyny problem? Wazelina całkowicie niszczy lateks rękawicy - można przeczytać na profilu "gloveglu".
Użycie wazeliny nie pomogło Onanie zachować czystego konta. W tym sezonie zagrał on dla Manchesteru United w 42 spotkaniach, wpuścił 67 goli i dwanaście razy zachował czyste konto.
Manchester United po 31. kolejkach z 49 punktami jest na szóstej pozycji w tabeli. Do piątego miejsca, gwarantującego udział w europejskich pucharach (zajmuje je Aston Villa) traci aż jedenaście punktów! Liverpool wciąż walczy o mistrzostwo Anglii. Ma 71 punktów, tyle samo co lider Arsenal i jeden więcej od trzeciego w tabeli - Manchesteru City.
Liverpool w następnej kolejce podejmie Crystal Palace (14 kwietnia, godz. 15), a Manchester United zagra na wyjeździe z Bournemouth (13 kwietnia, godz. 18.30).