Atak nożownika pod stadionem Premier League. Nie żyje mężczyzna

W niedzielny wieczór Tottenham Hotspur w 32. kolejce Premier League zagrał u siebie z Nottingham Forest. Kilka godzin wcześniej brytyjskie media poinformowały o wielkiej tragedii. W okolicach stadionu gospodarzy doszło do morderstwa. Mężczyzna został zadźgany nożem, a sprawca nadal przebywa na wolności. Pomimo tych makabrycznych wydarzeń spotkanie nie zostało odwołane.
SOCCER-ENGLAND-FUL-TOT/REPORT
Peter Cziborra / Action Images via Reuters

W tym sezonie Tottenham walczy przede wszystkim o zajęcie czwartego miejsca w Premier League, które gwarantuje udział w Lidze Mistrzów. Do końca pozostało sześć kolejek, przez co obecnie każde punkty są na wagę złota. W niedzielę o godz. 19:00 polskiego czasu drużyna prowadzona przez Ange Postecoglou zagrała u siebie z Nottingham Forest.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Morderstwo pod stadionem Tottenhamu. Policja szuka sprawcy

Tego dnia wczesnym porankiem, kilkanaście minut przed godz. 6:00, dokonano makabrycznego odkrycia. W okolicach stadionu klubu z północnego Londynu odnaleziono ciało nieprzytomnego mężczyzny. Ofiara doznała licznych, kłutych obrażeń wykonanych ostrym narzędziem. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się policja i pogotowie. Ratownicy medyczni próbowali jeszcze uratować mężczyznę, jednak było już za późno.

O sprawie szybko dowiedział się klub, który wystosował oświadczenie przed meczem z Nottingham Forest. "W związku z incydentem, w wyniku którego straciła życie jedna osoba, robimy wszystko, aby uwzględnić toczące się dochodzenie policyjne, które ma ogromne znaczenie. Dzisiejsze spotkanie Premier League z Nottingham Forest odbywa się zgodnie z planem, jednakże całe Northumberland Park Road i Vicarage Road, a także północny kraniec Worcester Avenue pozostaną zamknięte przez cały czas" - napisano.

"Będziemy informować kibiców, kiedy tylko będzie to możliwe, i prosimy fanów o cierpliwość i zapewnienie dodatkowego czasu na podróż. Myślami jesteśmy z rodziną ofiary i wszystkimi osobami dotkniętymi tą sytuacją" - dodał Tottenham. Obecnie policja nadal poszukuje sprawcy, który wczesnym porankiem 7 kwietnia zamordował mężczyznę.

"Mogę zapewnić miejscową ludność, że wyspecjalizowani detektywi prowadzą dochodzenie i dołożą wszelkich starań, aby ustalić, co się stało oraz zidentyfikować i aresztować osoby odpowiedzialne za to zdarzenie" - deklaruje główny inspektor policji Stephen Johnston-Keay, cytowany przez "The Sun".

Ostatecznie spotkanie doszło do skutku. Gospodarze wygrali 3:1 dzięki bramkom Micky'ego van de Vena, Pedro Porro oraz samobójczemu trafieniu Murillo.

Więcej o: