Poruszenie wokół Fabiańskiego. Anglicy od razu to wychwycili. Nagły zwrot

"Łukasz Fabiański dokonuje dość zaskakującego zwrotu. Wygląda na to, że Polak naprawdę zmienił swoją obecną sytuację w klubie" - piszą angielskie media. Z drugiej strony nie są jednak tak przekonane, jak kilka miesięcy temu, że Polak zostanie w drużynie "Młotów" na przyszły sezon.
Fot. Andrew Couldridge / Action Images via Reuters

Łukasz Fabiański przed sezonem niespodziewanie stracił miejsce w bramce West Hamu United na rzecz Alphonse'a Areoli. 38-letni zawodnik nie grał w podstawowym składzie w Premier League i musiał zadowalać się jedynie występami pucharowymi.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

- Jak to przyjąłem? Fatalnie. Jak mam być szczery, to ogromne, raz - zaskoczenie, a dwa - złość związana z tą informacją. Trzy - kompletnie nie byłem na coś takiego przygotowany pod względem mentalnym - przyznał Łukasz Fabiański w programie "Jej Wysokość Premier League". Pod koniec września Fabiański wrócił do bramki West Hamu United i stał się jednym z bohaterów meczu z Lincoln City w Pucharze Ligi Angielskiej. Dał też show w meczu pucharowym z Freiburgiem, popisując się niesamowitą interwencją.

Nagły zwrot u Fabiańskiego. Anglicy to wychwycili

Dwa tygodnie temu Fabiański musiał wejść do bramki, bo Areola doznał kontuzji. Polak zagrał 45 minut z Newcastle, a potem całe spotkanie z Tottenhamem.

Angielskie media piszą teraz o sytuacji byłego reprezentanta Polski. -  Łukasz Fabiański dokonuje dość zaskakującego zwrotu - to tytuł artykułu "Hammers.news". - Wygląda na to, że Polak naprawdę zmienił swoją obecną sytuację w West Hamie. 38-latek w drużynie Młotów spisał się ostatnio znakomicie, a jego kolega z drużyny Michail Antonio niedawno zachwycił się bramkarzem, określając go mianem "nierealnego".

Anglicy przypominają też, że teraz Fabiański, który wcześniej był zły, że stracił miejsce w podstawowym składzie, teraz jest wdzięczny za każdą szansę.

- Cieszę się każdym meczem i każdą szansą, jaką mi dano. Oczywiście w tym sezonie wszystko wyglądało inaczej i musiałem się do tego dostosować. Nie powiedziałbym, że nastąpiła duża różnica, jeśli chodzi o grę, bo każdy mecz jest wyzwaniem, ale musiałem zachować gotowość i być przygotowanym, aby wkroczyć do akcji, gdy zostaniesz o to poproszony. Zawsze jestem podekscytowany możliwością zagrania,  a przez większość sezonu występowałem w pucharach, więc zdecydowanie cieszę się z powrotu Ligi Europejskiej. W ostatnich latach klub miał kilka naprawdę wyjątkowych wieczorów podczas tych zawodów, więc odgrywanie mojej roli teraz jest ekscytujące - powiedział Polak.

W połowie grudnia angielskie media pisały, że Łukasz Fabiański może zostać w klubie jeszcze na następny sezon. - "West Ham doszedł do porozumienia z Łukaszem Fabiańskim w sprawie nowego kontaktu. Topowe źródło potwierdziło nam tę informację" - pisał "The West Ham Way". Teraz Anglicy nie są już tego tak pewni.

- Fabiański nadal ma kluczową rolę do odegrania w "Młotach" w tym sezonie, zwłaszcza że Areola nie gra obecnie z powodu problemów z pachwiną. Nie jesteśmy jednak pewni, czy jego przyszłość będzie związana z londyńskim stadionem po zakończeniu obecnego sezonu - dodaje "Hammers.news".

Fabiański w tym sezonie zagrał w 18 spotkaniach, wpuścił 19 goli i w sześciu spotkaniach zachował czyste konto.

West Ham po 31 kolejkach ma 45 punktów i zajmuje siódme miejsce w tabeli Premier League. Do strefy pucharowej traci jednak aż dwanaście punktów. West Ham ma szansę na zdobycie Ligi Europy. W ćwierćfinale zmierzy się z jedną z największych rewelacji tego sezonu - Bayerem Leverkusen.

Więcej o: