Koszmar drużyny Bednarka. Zabójczy cios w 97. minucie [WIDEO]

Awans Southampton się oddala. Wydawało się, że wyrwie remis 2:2 z Ipswich Town. W doliczonym czasie gry nadziei ekipę Jana Bednarka pozbawił jednak Jeremy Sarmiento. Piłkarz skorzystał z sytuacji, że rywale grali w dziesiątkę i umieścił piłkę w siatce. Miał przy tym też sporo szczęścia. Dobra passa opuściła z kolei polskiego obrońcę. Nie dość, że rozegrał kolejne przeciętne spotkanie, to jeszcze dość mocno się poturbował.

Ostatnie dni nie były najlepsze dla Jana Bednarka. Na reprezentanta Polski spadła spora krytyka po finale baraży z Walią. W jednej z akcji obrońca nie porozumiał się z Wojciechem Szczęsnym, co stworzyło zagrożenie pod naszą bramką. Doszło wręcz do bliźniaczej sytuacji, jak z Senegalem na MŚ w Rosji (2:0). Na szczęście tym razem błąd nie kosztował drużyny gola. "Bednarek kryminał" - grzmieli internauci. Z kolei w poniedziałek Polak wrócił na boiska Championship. Rozegrał pełne 90. minut, ale znów się nie popisał.

Zobacz wideo Jan Bednarek w ogniu krytyki! Probierz: Dobrze wybrałem

Southampton z kolejną porażką. Jan Bednarek nie pomógł wyrwać remisu

Tego dnia Southampton mierzyło się na wyjeździe z Ipswich Town. Mecz był bardzo zacięty i kibice zebrani na trybunach nie musieli długo czekać na gole. Już w 13. minucie piłkę w siatce umieścił Leif Davis. Przyjął precyzyjnie podanie na krawędzi pola karnego, a następnie strzelił w lewy górny róg bramki. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia, bo już minutę później wyrównał Che Adams. 

Co więcej, w 23. minucie Southampton podwyższyło na 2:1. Tym razem do siatki trafił Adam Armstrong. Pierwsza połowa zakończyła się więc prowadzeniem gości. Ipswich się nie poddało i w 68. minucie znów na tablicy wyników był remis. Tym razem wyrównał Nathan Broadhead, co dało drugi oddech drużynie.

Ta zaczęła naciskać na ekipę Bednarka i zmuszać ją do popełniania błędów. Presji nie wytrzymał James Bree, który w 85. minucie zobaczył czerwoną kartkę. Gospodarze grali więc w przewadze i skrzętnie to wykorzystywali. W 95. minucie do błędu zmusili też Bednarka. Polak przewrócił przeciwnika i zobaczył żółtą kartkę. Co więcej, po tym zagraniu rywale mieli okazję do zdobycia gola, ale jej nie wykorzystali. Do czasu.

Dzieła dopełnili dwie minuty później. Wówczas zwycięską bramkę zdobył Jeremy Sarmiento, który miał sporo szczęścia. Najpierw potknął się w polu karnym, ale finalnie pokonał bramkarza. Tym samym drużyna Bednarka przegrała kolejne spotkanie w tym sezonie. I to praktycznie w ostatniej minucie. Awans powoli się oddala. 

Bednarek się poturbował. I to porządnie

To jednak niejedyna zła informacja dla naszego rodaka. Po tym meczu będzie dość mocno poobijany. W 60. minucie ucierpiał po starciu z rywalem i konieczna była pomoc medyczna. Wydaje się jednak, że nie doznał poważnej kontuzji. Nie ulega natomiast wątpliwości, że rozegrał kolejne przeciętne spotkanie. Portal sofascore.com ocenił jego występ na 6,5 w 10-stopniowej skali, co było jedną z najsłabszych not tego dnia.

Liderem tabeli zostało Ipswich Town. Ma już 87 punktów na koncie. Southampton traci do tego przeciwnika aż 13 punktów. Kolejny mecz rozegra w sobotę 6 kwietnia, kiedy zmierzy się z Blackburn Rovers. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.