Alonso ogłosił i się zaczęło. Wywołał burzę. "Spiep***ł to"

Xabi Alonso podjął decyzję o pozostaniu w Bayerze Leverkusen na kolejny sezon. To zatem oznacza, że Hiszpan nie obejmie ani Liverpoolu, ani Bayernu Monachium, ani tym bardziej Realu Madryt. Alonso uchodził za faworyta do zastąpienia Juergena Kloppa w Liverpoolu. Ta decyzja została skrytykowana przez jednego z brytyjskich dziennikarzy. - Kwestionowałbym, czy faktycznie ma "cojones" - stwierdził Richard Keys.

Xabi Alonso i jego Bayer Leverkusen zachwycają w tym sezonie. Zespół z BayArena nie przegrał żadnego meczu w sezonie 23/24 i cały czas ma spore szanse na to, by zakończyć sezon z trzema trofeami. W Bundeslidze Bayer ma dziesięć punktów przewagi nad drugim Bayernem Monachium. W półfinale Pucharu Niemiec rywalem Bayeru będzie Fortuna Dusseldorf, natomiast w Lidze Europy Niemcy będą walczyć o półfinał z West Hamem United. Tuż po zakończeniu marcowej przerwy na zgrupowania reprezentacji Xabi Alonso podzielił się ważną informacją.

Zobacz wideo Jan Bednarek w ogniu krytyki! Probierz: Dobrze wybrałem

- W ostatnim czasie krążyło wiele plotek i przerwa na mecze reprezentacji pozwoliła się nad tym wszystkim zastanowić. Doszedłem do wniosku, że Bayer jest idealnym miejscem dla mnie. Moja robota tu nie jest skończona. Chcę pomóc drużynie i zawodnikom. Wciąż jestem młodym trenerem i wiem, że to najlepsze miejsce dla mnie. Zajęło mi chwilę, nim podjąłem decyzję, ale jestem jej pewien - mówił Alonso podczas konferencji prasowej.

Tym samym Alonso nie poprowadzi Liverpoolu, Bayernu Monachium czy Realu Madryt w przyszłym sezonie. Szczególnie zawiedziony może być klub z Anfield, bo to Hiszpan uchodził za faworyta do objęcia posady po odchodzącym Juergenie Kloppie. - Rozumiem, że Alonso jest szczęśliwy tam, gdzie jest, ale takie okazje mogą przydarzać się tylko raz w życiu. Mam nadzieję, że nie będzie tego żałował. Wiem, jak wygląda kariera trenera. W końcu każdy z nich zostanie zwolniony - mówił Paul Merson, były zawodnik Arsenalu.

Co za słowa o Xabim Alonso. Został nazwany tchórzem. "On to spieprzył"

W podobnym tonie wypowiadał się brytyjski dziennikarz Richard Keys na antenie beIN Sports. On nie ukrywał swojej irytacji. - Na początku rozmawiałem z kilkoma osobami, które były przekonane, że Alonso obejmie Liverpool. Była inna grupa, która przekazała mi, że jednak zostanie w Leverkusen. Moim zdaniem pozostanie Xabiego w Bayerze to ogromny błąd. W żadnym innym momencie praca w Liverpoolu, Bayernie Monachium, Manchesterze United, może nawet w Realu Madryt, nie będzie dostępna. W żadnym innym momencie kariery nie będzie w tak luksusowej sytuacji - powiedział.

- Kwestionowałbym, czy faktycznie ma "cojones". Bayer jest wręcz "Leicesterkusen", ponieważ już nigdy nie będzie miał takiego sezonu. W kolejnych rozgrywkach Bayern zapewni sobie kolejną dekadę nominacji w Niemczech, a Leverkusen może jakiś puchar wygra. Myślę, że Alonso to spiep***ł. Jego akcje teraz przecież są tak wysokie, jak nigdy dotąd - dodaje Keys, który tymi wypowiedziami wręcz oskarżył Hiszpana o tchórzostwo.

Warto dodać, że kontrakt Alonso z Bayerem Leverkusen wygasa w czerwcu 2026 r., a od lata przyszłego roku będzie aktywna klauzula w wysokości około 15 mln euro. Zdaniem hiszpańskich mediów, a konkretniej dziennika "AS", planem Alonso jest objęcie Realu Madryt w przyszłości. "Real chce dokonać płynnej zmiany" - mogliśmy przeczytać w artykule. 

Kto zatem teraz może być faworytem do objęcia Liverpoolu? Brytyjskie media, a także włoski dziennikarz Fabrizio Romano zgodnie informują, że numerem jeden na liście ma być Ruben Amorim ze Sportingu CP. Poza nim na liście znajduje się m.in. Roberto De Zerbi z Brighton.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.