Anglicy mówią jednym głosem o Kiwiorze. I to jak! Po prostu brawo

Arsenal, po imponującym zwycięstwie w ubiegłym tygodniu z Liverpoolem, udowodnił świetną formę i rozbił w niedzielnym starciu West Ham United aż 6:0. Pełne 90 minut na murawie zaliczył Jakub Kiwior, który spisał się kapitalnie. Nie dość, że powstrzymał najgroźniejszą okazję rywala, to miał duży udział przy pierwszym golu. Tuż po zakończeniu meczu angielskie media wymownie rozpisały się na temat jego występu.

Ostatnie tygodnie były dla naszego piłkarza wyjątkowo trudne. Najpierw był jednym z głównych winowajców ligowej porażki z Fulham (1:2), a następnie trafił do własnej bramki w meczu III rundy Pucharu Anglii z Liverpoolem (1:2). Mimo to Mikel Arteta zaufał mu w ligowym starciu z zespołem z Anfield Road i nie zawiódł się. Teraz reprezentant Polski po raz kolejny udowodnił swoją wartość.

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

Tak angielskie media oceniły występ Kiwiora. "Popołudnie mogło wyglądać inaczej"

Kiwior rozpoczął niedzielne starcie z West Hamem (6:0) w podstawowym składzie na lewej obronie i spisał się bardzo dobrze. Najpierw zatrzymał najgroźniejszą akcję rywali przy wyniku 0:0, a potem wywalczył rzut rożny, po którym Arsenal rozpoczął strzelanie na Stadionie Olimpijskim w Londynie.

Tuż po zakończeniu spotkania angielskie media oceniły jego występ. "Na początku wyglądał nieco podejrzanie, ale z czasem się rozegrał. Posłał jedno doskonałe dośrodkowanie, po którym Saka głową uderzył jednak obok bramki" - napisał Goal.com, który wystawił mu notę 7.

Tak samo ocenił go również dziennik "The Sun". "Na początku został łatwo ograny przez Kudusa, ale później zapewnił kluczowy blok po niebezpiecznym dośrodkowaniu Bena Johnsona. Był solidny przez cały mecz" - napisano. "Pod nieobecność Zinczenki uspokoił lewą obronę" - dodano.

"Siódemkę" wystawili mu też dziennikarze thetopflight.com oraz Football.London. "Solidny w defensywie, zwłaszcza w początkowych fazach meczu. W ostatnich minutach posłał za to w pole karne kilka przyzwoitych dośrodkowań" - podsumowano.

"Uważam, że spisał się całkiem nieźle, podobnie jak w zeszły weekend wchodząc z ławki rezerwowych. Zabezpieczył się przed Mohammedem Kudusem i zapewnił ciekawe momenty swoimi dośrodkowaniami" - napisał paininthearsenal.com. Nasz zawodnik otrzymał notę 7,5.

Portal 90min.com nie ma wątpliwości, że to Polak jest jednym z bohaterów tego spotkania. "Popołudnie mogło wyglądać nieco inaczej, gdyby reprezentant Polski nie dokonał przechwytu i nie powstrzymał Kudusa. Dużo angażował się też w atak" - stwierdzono, wystawiając mu notę - 7.

Najgorzej ocenił go za to tabloid Evening Standard, ponieważ w jego opinii nasz zawodnik zasłużył jedynie na "szóstkę". "Na początku był trochę chwiejny, ale później nabrał pewności siebie. Spisał się jednak przeciętnie, zwłaszcza że gra tylko dlatego, że kontuzje nadal uderzają w obronę Arsenalu" - przekazano.

Po 24 meczach Premier League Arsenal zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 52 pkt. Liderem jest Liverpool (54 pkt), który wyprzedza Manchester City (52 pkt).

Więcej o:
Copyright © Agora SA