Wszyscy czekali na powrót Haalanda, ale kto inny skradł show. Hattrick [WIDEO]

Erling Haaland wrócił po dwóch miesiącach pauzy do wyjściowego składu Manchesteru City. Jednak to nie Norweg, który zaliczył asystę, a jego kolega z drużyny Phil Foden był bohaterem poniedziałkowej rywalizacji "The Citizens" z Brentfordem. Foden zaliczył hattricka, a City wygrało na wyjeździe 3:1.

Erling Haaland pauzował przez blisko dwa miesiące z powodu kontuzji stopy. Norweg opuścił przez to m.in. zwycięskie dla Manchesteru City Klubowe Mistrzostwa Świata. W środę 23-latek wrócił do kadry meczowej "The Citizens" i zagrał 19 minut w wygranym meczu z Burnley (3:1). Tym razem Haaland po raz pierwszy od dwóch miesięcy zagrał w wyjściowym składzie drużyny Pepa Guardioli, która w poniedziałkowy wieczór zmierzyła się na wyjeździe z Brentfordem.

Zobacz wideo Cezary Kulesza o wódce w PZPN: To nie jest prawda! Ja mam na to dowody

Haaland wrócił do jedenastki City, ale nie zachwycił. "The Citizens" mieli innego bohatera

Brentford to drużyna, z którą Manchester City przegrał oba mecze ligowe w zeszłym sezonie. Teraz, po pierwszym spotkaniu obu zespołów, wiadomo już, że będzie inaczej. Wracający do jedenastki City Erling Haaland rozegrał 86 minut, a jego drużyna pewnie zwyciężyła na The Community Stadium 3:1. 

Poniedziałkowy mecz rozpoczął się jednak sensacyjnie, bo od bramki dla gospodarzy. W 21. minucie po długim podaniu bramkarza Marka Flekkena sytuację sam na sam z golkiperem rywali wykorzystał Neal Maupay. 

Wydawało się, że Brentford zejdzie na przerwę z prowadzeniem, ale dosłownie w ostatniej akcji pierwszej połowy swój koncert rozpoczął niekwestionowany bohater tego spotkania - Anglik Phil Foden. To właśnie on w doliczonym czasie pierwszej połowy doprowadził do wyrównania po błędzie Ethana Pinnocka. 

W drugiej połowie gole strzelał już tylko Manchester City. W 53. minucie świetnym dośrodkowaniem popisał się Kevin De Bruyne, a Phil Foden uderzeniem głową zapewnił swojej drużynie prowadzenie.

W 70. minucie Foden skompletował hattricka i przypieczętował zwycięstwo mistrzów Anglii. Niewidoczny w tym meczu Erling Haaland błysnął ładną asystą, a jego kolega w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans Markowi Flekkenowi, ustalając wynik spotkania na 3:1. Co ciekawe, był to 45. gol strzelony w 23. kolejce Premier League, co jest rekordem całych rozgrywek.

Manchester City po poniedziałkowej wygranej awansował na drugie miejsce w tabeli Premier League z 49 punktami na koncie. "The Citizens" tracą do prowadzącego Liverpoolu tylko dwa punkty, a i mają jeden mecz rozegrany mniej. Te zaległości drużyna Pepa Guardioli odrobi za dwa tygodnie, gdy ponownie zmierzy się z Brentfordem, ale tym razem na własnym stadionie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA