Jesienią 2020 roku Lech Poznań sprzedał Jakuba Modera do Brighton za 11 milionów euro. Polak uzbierał 40 meczów w Premier League, po czym doznał potwornej kontuzji. Pomocnik zerwał więzadła krzyżowe i choć początkowo twierdzono, że rehabilitacja potrwa rok, to na powrót musiał odczekać kolejnych kilka miesięcy. Moder wrócił, ale trener Roberto De Zebri ostrożnie wpuszcza reprezentanta Polski.
24-latek rozegrał już w tym sezonie osiem meczów, ale na murawie przebywał przez niespełna 200 minut, a w trakcie rozgrywek Premier League zaliczył tylko godzinę. Nie dość, że Moderowi trochę zajmie czasu aż wróci do wysokiej formy, to w dodatku trudno się przebić do składu Brighton, które walczy o europejskie puchary. Na razie jest siódme, wyprzedzając Chelsea oraz Manchester United.
"Polski piłkarz, który ma umowę do 30 czerwca 2025 r., chce odejść z zespołu, ponieważ w tym sezonie rozegrał zaledwie osiem spotkań i nie mógł dostać wystarczająco dużo czasu gry. Pojawiło się zainteresowanie ze strony Galatasaray Stambuł" - pisze turecki serwis Fanatik.com.tr.
Galata walczy o mistrzostwo Turcji, mając na koncie 54 punkty, czyli tyle samo co Fenerbahce. W drużynie Okana Buruka roi się od ciekawych piłkarzy. Być może Moder zostanie nowym klubowym kolegą, takich zawodników jak: Fernando Muslera, Angelino, Tanguy Ndombele, Sacha Boey, Hakim Ziyech, Lucas Torreira, Dries Mertens, Mauro Icardi, Wilfried Zaha czy Cedric Bakambu.
Do niedawna grał jeszcze w Galacie Nicolo Zaniolo, ale Włoch czmychnął do Aston Villi.