Jose Mourinho we wtorek 16 stycznia został zwolniony z AS Romy. Tam odniósł pewne sukcesy (triumf w Lidze Konferencji Europy, finał Ligi Europy), ale nie nie udało mu się osiągnąć innego celu, mianowicie awansować do Ligi Mistrzów. Niewykluczone, że kolejnym etapem w karierze Portugalczyka będzie praca w klubie spoza Europy.
Krótko po zwolnieniu Mourinho media zaczęły informować o jego negocjacjach z saudyjskim Al-Shabab, byłym klubem Grzegorza Krychowiaka. Jednocześnie podkreślano, że sprawa jest na wczesnym etapie, gdyż z 60-latkiem kontaktowały się europejskie kluby i może zdecydować się na ofertę któregoś z nich.
Nowe wieści w tej sprawie przekazał znany włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio. Wynika z nich, że Mourinho i Saudyjczycy kontynuują rozmowy, a z Al-Shabab napływają "pozytywne sygnały". "Wszystkie zaangażowane strony wyraziły chęć osiągnięcia porozumienia. Sprawa jest złożona, ale panuje optymizm" - czytamy na stronie gianlucadimarzio.com. Podkreślono, że dla klubu z Rijadu zatrudnienie tak uznanego trenera byłoby "historycznym krokiem".
Gdyby Portugalczyk trafił do ligi saudyjskiej, stałby się kolejną obok Cristiano Ronaldo czy Karima Benzemy twarzą rozgrywek. Byłby też zdecydowanie największą gwiazdą wśród trenerów. Obecnie pracują tam Steven Gerrard (Al-Ettifaq), Jorge Jesus (Al-Hilal) czy Slaven Bilić (Al-Fateh SC), ale żaden z nich pod względem osiągnięć nie może równać się z Mourinho.
Mourinho przez wiele lat pracował w topowych klubach Europy (m.in. Chelsea, Inter Mediolan, Real Madryt, Manchester United), z którymi odnosił wielkie sukcesy. Jednak ostatnie pobyty w Tottenhamie czy Romie kończyły się przykrym rozstaniem. W Rzymie jego następcą został Daniele De Rossi, który w debiucie poprowadził zespół do wygranej 2:1 z Hellasem Verona.