Pep Guardiola z Manchesterem City wygrał Premier League, FA Cup oraz Ligę Mistrzów. Jego drużyna była zdecydowanie najlepsza w sezonie 2022/23, a więc i Hiszpan został uznany za najlepszego trenera roku na gali FIFA The Best. Teraz szkoleniowiec otrzymał jeszcze jedną nagrodę w tej samej kategorii.
Guardiola odebrał też prestiżową statuetkę na gali Globe Soccer Awards, która odbyła się w Dubaju w piątek 19 stycznia. 53-latek pojawił się na scenie, by odebrać wyróżnienie i od razu musiał odpowiadać na pytania. Pierwsze z nich brzmiało: "Jak to jest być najlepszym na świecie?".
- Gdybyśmy nie wygrali, to nawet by nas tu nie zaproszono. Oczywiście jest wiele powodów tego zwycięstwa, a główne z nich to oni - powiedział i wskazał na zawodników Manchesteru City. - Jestem naprawdę szczęśliwy. Te trofea to dla mnie marzenia i naprawdę długo ich nie zapomnę - dodał chwilę później.
Guardiola nie miał problemu z odpowiedzią na pierwsze pytanie, ale kolejne było dla niego niezwykle ciężkie. Najlepszy trener świata musiał wskazać, którą drużynę uważa za lepszą: jego FC Barcelona z 2009 roku, czy obecny Manchester City.
- To jak wybieranie pomiędzy mamą a tatą - żażartował Hiszpan, ale sprawiał wrażenie niezwykle zakłopotanego. - Oba zespoły są specjalne - podsumował. Prowadząca galę próbowała jeszcze doprecyzować, która drużyna jest dla Guardioli "mamą", a która "tatą", ale 53-latek uniknął odpowiedzi.
Wcześniej na podobne pytanie Pep Guardiola musiał odpowiadać podczas gali FIFA The Best. Tam w trakcie odpowiedzi wyrwało mu się niecenzuralne słowo. Później nieco dłużej podsumował swoją karierę w Anglii i Hiszpanii.