Nieziemskie trafienie i grad goli w meczu Premier League. Grał Moder [WIDEO]

Brighton pokonało 4:2 Tottenham w 19. kolejce Premier League. Drużyna Roberto De Zerbiego dobrze spisywała się w tym meczu i spokojnie prowadziła 4:0. W końcówce starcia rywale rzucili się jednak do odrabiania strat i zdobyli dwie bramki. Ozdobą tego spotkania był piękny gol z dystansu w wykonaniu obrońcy Pervisa Estupinana. W 69. minucie na boisku pojawił się Jakub Moder.

W ostatnich pięciu meczach Brighton nie spisywało się najlepiej i wygrało tylko raz. Szansę na poprawę wyników miało w czwartkowy wieczór. Tego dnia w 19. kolejce Premier League podejmowało na własnym stadionie Tottenham Hotspur, który nie przegrał od trzech spotkań.

Zobacz wideo Prezes Rakowa zdradza nam plany transferowe. "Napastnik potrzebny od zaraz"

Wyraźna przewaga Brighton w pierwszej połowie i pewne prowadzenie

Od początku meczu lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Już w szóstej minucie byli bliscy objęcia prowadzenia, ale strzał Danny'ego Welbecka obronił Guglielmo Vicario. Niedługo później zdobyli jednak bramkę. Na listę strzelców wpisał się Jack Hinshelwood. Piłkarze Brighton nie zatrzymywali się i mieli jeszcze kilka groźnych sytuacji. 

W 23. minucie sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym Tottenhamu i podyktował rzut karny dla Brighton. Do wykonania "jedenastki" podszedł Joao Pedro i pewnie pokonał bramkarza. W dalszej części meczu Tottenham odgryzał się nielicznymi akcjami, ale nie zdołał oddać żadnego celnego strzału na bramkę. Brighton strzeliło z kolei następnego gola, ale sędzia dopatrzył się spalonego i nie uznał trafienia. Więcej w pierwszej połowie już się nie wydarzyło i gospodarze zeszli do szatni, prowadząc 2:0. 

Brighton pokonuje Tottenham. Grał Jakub Moder

Na początku drugiej części do głosu doszedł Tottenham. Tuż po wznowieniu gry piłkę do siatki wpakował Richarlison. Gol nie został jednak uznany, ponieważ napastnik był na spalonym. Niedługo później goście mieli kolejne sytuacje, ale Richarlison i Destiny Udogie nie zdołali pokonać bramkarza rywali. Pochodzący z Brazylii napastnik może mówić o wielkim pechu, ponieważ w 62. minucie arbiter kolejny raz nie uznał jego trafienia. 

Zgodnie ze znanym powiedzeniem "niewykorzystane sytuacje lubią się mścić" chwilę później gola na 3:0 strzeliło Brighton. Piłkę przed polem karnym otrzymał Pervis Estupinan. Ekwadorczyk nie zastanawiał się długo i oddał strzał z dystansu. Uderzenie było bardzo precyzyjne i piłka wleciała w prawy górny róg bramki. W 69. minucie na boisko wszedł Jakub Moder

Kilka minut później gospodarze cieszyli się z kolejnego gola. Na listę strzelców ponownie wpisał się Joao Pedro po uderzeniu z rzutu karnego. Tottenham nie zamierzał się jednak poddawać i szybko zdobył dwie bramki. Najpierw piłkę do siatki wpakował Alejo Veliz, a następnie Ben Davies. Goście próbowali strzelić kolejne gole, ale ostatecznie więcej w tym meczu już się nie wydarzyło i Brighton pokonało Tottenham 4:2. 

Brighton - Tottenham 4:2 (2:0)

Strzelcy: Jack Hinshelwood (11'), Joao Pedro (23' i 76'), Pervis Estupinan (63') - Alejo Veliz (81'), Ben Davies (86')

Brighton dzięki temu zwycięstwu wskoczyło na ósmą pozycję w tabeli. Do tej pory uzbierało 30 punktów. Tottenham z kolei jest piąty z dorobkiem 36 punktów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.