Abramowicz poszedł do sądu z Unią Europejską. Zapadł wyrok

Roman Abramowicz - rosyjski miliarder i były właściciel Chelsea - w wyniku sankcji nałożonych po rosyjskiej agresji na Ukrainę musiał wyprzedać udziały w klubie. Teraz spotkał go kolejny bolesny cios. Oligarcha pozwał Unię Europejską, uznając sankcje za nielegalne i domagając się ich zniesienia oraz wypłacenia odszkodowania. W środę zapadł wyrok w tej sprawie.
Roman Abramowicz, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Martin Meissner / AP Photo

Roman Abramowicz po ataku Rosji na Ukrainę popadł w niełaskę europejskich elit. Brytyjskie władze de facto zmusiły go do sprzedaży Chelsea. Od 2022 r. jest ona w rękach Todda Boehly'ego, który zapłacił 2,5 mld euro, kończąc 19-letni okres rządów Abramowicza. Powiązany z Władimirem Putinem rosyjski oligarcha, podobnie jak inni biznesmeni z tego kraju, został objętym również pakietem sankcji ze strony Unii Europejskiej. Należało do nich zamrożenie jego majątku oraz podróżowania po jego terytorium. Postanowił jednak tę decyzję zaskarżyć.

Zobacz wideo Adamek: Już bawię się sportem. Jestem spełniony

Roman Abramowicz chwyta się wszystkiego. Przegrał proces z Unią Europejską. Absurdalne tłumaczenie

Jak podaje agencja Reuters, w środę zapadł wyrok w tej sprawie. Unijny sąd w Brukseli odrzucił skargę miliardera oraz oddalił roszczenie o odszkodowanie. Uznał, że Unia Europejska słusznie umieściła go na liście sankcyjnej jako wpływowego biznesmena, zwracając uwagę, że Abramowicz jest głównym akcjonariuszem stalowego giganta Evraz, od którego rosyjski rząd ściąga ogromne podatki, z których finansuje zbrodniczą działalność.

Sankcje zostały zatem utrzymane. Sam Abramowicz był bardzo rozczarowany taką decyzją. - Pan Abramowicz nie ma możliwości wpływania na proces decyzyjny żadnego rządu, w tym Rosji, i w żaden sposób nie odniósł korzyści z wojny w Ukrainie - napisali w oświadczeniu przekazanym przez Reuters prawnicy byłego właściciela Chelsea. - Decyzja sądu o utrzymaniu sankcji wobec pana Abramowicza opierała się wyłącznie na zdefiniowaniu przez sąd pana Abramowicza jako "rosyjskiego biznesmena", co zgodnie z dzisiejszymi bardzo szerokimi przepisami UE wystarczy, aby zostać ukaranym, nawet jeśli jest się jedynie biernym udziałowcem przedsiębiorstwa spoza sektora związanego z wojną - dodano.

Abramowicz ma prawo odwołać się do wyższej instancji, ale wciąż nie wiadomo, czy się na to zdecyduje. Choć wielokrotnie zaprzeczał, że ma bliskie powiązania z Putinem, nie tak dawno wykazała je telewizja BBC. To właśnie dobre relacje z rosyjską władzą, miały pomóc mu utrzymać olbrzymi majątek. "Forbes" szacuje jego wartość netto na 9,2 miliarda dolarów.

Więcej o: