Jednoznaczne oceny Fabiańskiego. Anglicy nie mają wątpliwości

West Ham United w czwartkowy wieczór wygrał wyjazdowe derby Londynu z Tottenhamem 2:1. Był to też pierwszy mecz Łukasza Fabiańskiego w Premier League w tym sezonie. - To jedna z największych wygranych w mojej karierze - ocenił po meczu trener West Hamu David Moyes. Z kolei angielskie media wysoko oceniły występ polskiego bramkarza, który był jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu.

W czwartkowy wieczór Łukasz Fabiański zaliczył zwycięski powrót do bramki West Hamu w rozgrywkach Premier League, który w derbach Londynu wygrał na wyjeździe 2:1 z Tottenhamem. Dla polskiego bramkarza był to dopiero siódmy występ w sezonie, bo dotychczas grał tylko w rozgrywkach Ligi Europy i Pucharu Ligi Angielskiej, będąc zmiennikiem Alphonse'a Areoli w lidze angielskiej. Fabiański zaliczył w tym spotkaniu pięć interwencji i był pewnym punktem swojego występu, który odwrócił stan rywalizacji, przegrywając 0:1 od 11. minuty.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

- To jedna z największych wygranych, jakie odniosłem w futbolu - mówił po meczu trener West Hamu David Moyes cytowany przez BBC. Noty wystawione przez angielskie media oraz portale statystyczne potwierdzają, że w znaczny sposób do zwycięstwa przyczynił się Łukasz Fabiański. WhoScored wyliczyło Fabiańskiemu notę "7,5", a SofaScore "7,6".

Łukasz Fabiański doceniony przez angielskie media. "Kluczowe interwencje"

"Był na miejscu, gdy wzywała do tego potrzeba. Świetnie zachował się w bramce przed objęciem prowadzenia przez West Ham" - podkreślił występ Polaka portal 90min.com, oceniając jego grę na "8" w 10-stopniowej skali. Taką samą notę wystawił mu angielski Eurosport. Był tym samym jednym z najwyżej ocenianych zawodników swojego zespołu.

Na "7" jego występ ocenił serwis onefootball.com. "Wykonał kilka imponujących interwencji, które okazały się kluczowe dla pozostania West Hamu w rywalizacji" - podkreślono. Z kolei "6" wystawił Fabiańskiemu "The Standard". "Początkowo w swoim pierwszym ligowym występie wyglądał niepewnie, ale o wiele lepiej prezentował się w drugiej połowie, w której obronił groźny strzał Pedro Porro" - oceniono.

Łukasz Fabiański w tym sezonie rozegrał siedem spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zachował trzy czyste konta i wpuścił cztery bramki. Polski bramkarz już może być pewien, że wiosną będzie grał w Lidze Europy, ponieważ West Ham wywalczył awans do fazy pucharowej tych rozgrywek. Z kolei w Pucharze Ligi Angielskiej awansował do ćwierćfinału, gdzie zagra z Liverpoolem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA