Guardiola wściekł się na ekspertów. Powiedział, co mu leży na sercu

Trener Manchesteru City - Pep Guardiola - wściekł się na angielskich ekspertów, którzy przewidywali, że jego drużyna nie zdobędzie czwartego z rzędu mistrzostwa Anglii. Hiszpan wbił szpilkę byłemu piłkarzowi Manchesteru United, który zasugerował, że zespół Guardioli popadł w samozachwyt po zdobyciu potrójnej korony w poprzednich rozgrywkach. - Wie, jak trudno jest wygrać Premier League cztery razy z rzędu. Gdyby było inaczej, zrobiłby to w szczytowym okresie - powiedział.

4:4 z Chelsea, 1:1 z Liverpoolem i 3:3 z Tottenhamem - to ostatnie ligowe wyniki Manchesteru City. Drużyna Pepa Guardioli złapała lekką zadyszkę i w lidze ostatni mecz wygrała 4 listopada, kiedy rozbiła u siebie Bournemouth 6:1.

Zobacz wideo

Sytuacja, w której Manchester City nie wygrał trzech kolejnych meczów ligowych, zdarzyła się pierwszy raz od kwietnia 2017 r. Drużyna Guardioli nie tylko zgubiła punkty, ale straciła też mnóstwo goli, co również nie zdarzyło się jej od bardzo dawna.

Seria remisów sprawiła, że Manchester City stracił prowadzenie w Premier League. Obecnie drużyna Guardioli zajmuje trzecie miejsce w tabeli ze stratą sześciu punktów do lidera - Arsenalu. Mistrzowie Anglii rozegrali jednak o jedno spotkanie mniej.

Gorsza forma obrońców tytułu sprawiła, że w Anglii rozgorzała dyskusja, czy Manchester City będzie w stanie zdobyć czwarte z rzędu mistrzostwo, co jeszcze nigdy się nie zdarzyło. Ekspert Sky Sports i były piłkarz Manchesteru United - Gary Neville - powiedział, że nie wierzy w taki sukces City. Jego zdaniem ta drużyna popadła w samozadowolenie, a jej sufitem była potrójna korona wywalczona w poprzednich rozgrywkach.

Na taką opinię z irytacją zareagował Guardiola. - Może się nie znam i się mylę, ale według mnie to nie jest kwestia samozadowolenia. Znamy tych zawodników i wiem, jak potrafią grać. To, jak się zachowujemy, jest niezwykłe. Uważam, że jeśli utrzymamy ten poziom, ponownie wygramy Premier League - powiedział Hiszpan.

Guardiola zły na ekspertów

- Neville wie, jak trudno jest wygrać Premier League cztery razy z rzędu. Gdyby było inaczej, zrobiłby to z Manchesterem United w ich szczytowym okresie. Ale tego nie zrobił. Nie zrobił tego też Micah Richards. Jamie Carragher z Liverpoolem ani razu nie zdobył tytułu. Nigdy. Tylko Manchester United zdobył przed nami potrójną koronę. Pomyślcie, jak trudne to zadanie. A przecież trudniej jest utrzymać się na szczycie, niż na niego wejść - dodał.

- Widzę, jak mój zespół walczy. Widzę, jak stosujemy pressing, jak walczymy do końca i jak wkurzeni jesteśmy, gdy tracimy gole. Dlatego nie mam poczucia, że ktoś w mojej szatni jest zadowolony. Ale może nie widzę rzeczy, które dostrzegają eksperci spoza szatni. Ludzie wytykają nam, że straciliśmy punkty z Chelsea, Liverpoolem i Tottenhamem. Okej, nie jesteśmy zadowoleni, ale z drugiej strony spójrzcie na poziom rywali. Czego się spodziewaliście? Że zdobędziemy 120 punktów i już teraz będziemy mieli 20 punktów przewagi? - kontynuował wyraźnie zły Guardiola.

- Popełniamy drobne błędy. One po prostu zdarzają się w futbolu i na pewno nie są efektem tego, że jesteśmy z siebie zadowoleni i gramy inaczej. Musimy być bardziej skoncentrowani i agresywni, ale na pewno nie lekceważymy rywali. Wręcz przeciwnie, bardzo ich szanujemy. Obiecuję wam, będzie dobrze - zakończył Hiszpan.

Manchester City czekają trzy wyjazdowe mecze z rzędu. W środę zespół Guardioli zagra z Aston Villą, w niedzielę z Luton Town, a w kolejną środę z Crveną zvezdą w Lidze Mistrzów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA