Jakub Moder opowiedział, jak potraktował go trener Brighton. Jaśniej się nie dało

2 kwietnia 2022 roku Jakub Moder zerwał więzadła krzyżowe podczas meczu Premier League pomiędzy Brighton a Norwich. Nie dość, że wówczas jego trenerem był Graham Potter, to na boisku znajdowało się wielu piłkarzy, których nie ma już w klubie. Następcą Pottera został Roberto de Zerbi, który zdaniem piłkarza znacząco wpłynął na jego powrót do gry. Moder powiedział wprost, jak został przez niego potraktowany.

25 listopada stało się to, na co polscy kibice czekali 602 dni - Jakub Moder powrócił do gry w Premier League. Reprezentant Polski rozegrał niespełna kwadrans podczas spotkania 13. kolejki z Nottingham (2:3) i spisał się całkiem nieźle. - Za mną dużo pracy i ciężkich momentów. W końcu jestem. Cieszę się bardzo - powiedział w pomeczowej rozmowie z Viaplay. Zdradził również jego główny cel na najbliższe miesiące.

Zobacz wideo Trener Thomas Thurnbichler ocenia skoczków

Moder powiedział, jak potraktował go trener de Zerbi. Wymowne słowa

Rehabilitacja piłkarza trwała łącznie 19 miesięcy. Choć pierwotnie wydawało się, że będzie walczył o występ na MŚ w Katarze, to finalnie wrócił na boisko blisko rok po mundialu. - Jestem bardzo wdzięczny ludziom ze sztabu medycznego i kolegom z drużyny, a także kibicom za ogromne wsparcie podczas mojej rehabilitacji. (...) Wszyscy wiedzą, że kontuzje kolana, takie jak zerwanie więzadeł, zwykle trwają około 9–12 miesięcy. Musieliśmy się upewnić, że wszystko zostało dobrze zrobione i że jestem gotowy do gry w 100 procentach - powiedział w rozmowie z BBC Radio Sussex.

Kiedy Moder po raz ostatni wystąpił w koszulce Brighton (2 kwietnia 2022), to jego trenerem był Graham Potter. Mało tego, kluczowymi piłkarzami zespołu byli m.in. Robert Sanchez, Marc Cucurella, Alexis Mac Allister, Leandro Trossard czy Moises Caicedo. Żadnego z nich nie ma już jednak w zespole, a ponadto następcą Pottera został Roberto de Zerbi.

- Trener spisał się doskonale. Bardzo mi pomógł, ponieważ wszystko było dla mnie nowe. Zawsze mogłem na niego liczyć czy to na treningach, czy podczas gier kontrolnych. Przed sobotnim meczem powiedział mi, że być może dostanę szansę. I tak też się stało - stwierdził.

I choć 24-latek zagrał ostatnio zaledwie kilkanaście minut, to wszystko wskazuje na to, że będzie ważnym punktem w drużynie de Zerbiego. Brighton rywalizuje obecnie na trzech "frontach" (Premier League, Liga Europy, FA Cup), dlatego szkoleniowiec na pewno będzie potrzebował szerokiej kadry. - Podchodzimy do tego bardzo powoli, krok po kroku. Ostatnio zagrałem niecałe 20 minut, ale mam nadzieję, że będę mógł powoli się odbudowywać i zdobywać coraz więcej minut w nadchodzących meczach - podsumował.

Po 13 kolejkach Premier League Brighton zajmuje ósmą lokatę w tabeli z dorobkiem 22 pkt, tracąc do liderującego Arsenalu osiem punktów. Najbliższe spotkanie piłkarzy de Zerbiego odbędzie się w czwartek 30 listopada, kiedy na wyjeździe zmierzy się w LE z AEK-em. Trzy dni później czeka ich ligowa konfrontacja z Chelsea.

Więcej o:
Copyright © Agora SA