Jakub Kiwior na początku roku dość niespodziewanie przeniósł się z włoskiej Spezii do Arsenalu za aż 25 milionów euro. 23-letni obrońca we Włoszech pokazywał, że ma ogromny talent i zdecydowanie może grać w znacznie silniejszej drużynie. Póki co jednak Londynu nie zawojował. Choć trener Mikel Arteta nie raz podkreślał i pokazywał, że w niego wierzy, na razie Kiwior musi zadowolić się rolą rezerwowego.
W tym sezonie reprezentant Polski rozegrał tylko trzy spotkania w barwach Arsenalu. Dwa razy pojawiał się na murawie w meczach Premier League i raz EFL Cup. Łącznie uzbierał 181. minut. Nie ma wątpliwości, że na razie zdecydowanie przegrywa rywalizację z innymi stoperami - Williamem Salibą i Gabrielem.
Jak się okazuje, jest jednak kwestia, w której Kiwior nie ma sobie równych w szatni Arsenalu. W sieci pojawiło się krótkie nagranie, na którym piłkarze odpowiadają na pytania. Jedno z nich brzmiało: "kto jest najzabawniejszy?". Gabriel Jesus nie miał wątpliwości, że to właśnie Polakowi, lub Ołeksandrowi Zinczenko należy się ten tytuł.
Dlaczego wskazał Polaka? Chodzi o wrodzony spokój Polaka i... mimikę. - On się praktycznie nie odzywa. Patrzysz na niego i zawsze ma taką minę - powiedział Brazylijczyk i zaprezentował, co ma na myśli. Ową minę można zobaczyć poniżej.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Od momentu dołączenia do Arsenalu Jakub Kiwior rozegrał w sumie 11 spotkań i zdobył jednego gola. Widać, że dobrze odnalazł się w drużynie i akceptuje, póki co rolę zmiennika. Niestety gorzej radzi sobie w reprezentacji Polski, gdzie zdarzają mu się słabsze występy. Po ostatnich meczach w eliminacjach Euro 2024 musiał radzić sobie ze sporą krytyką, m.in. ze strony Zbigniewa Bońka.