W styczniu Jakub Kiwior przeniósł się ze Spezii do Arsenalu. Początki w nowym klubie nie były dla niego łatwe, ale z czasem zaczął radzić sobie coraz lepiej. Pod koniec sezonu regularnie grał w pierwszym składzie i zdobył nawet debiutancką bramkę. "Pierwszy gol był dla niego punktem kulminacyjnym" - napisali dziennikarze FootballLondon.com po meczu z Wolverhampton. Łącznie w barwach londyńskiego zespołu zagrał osiem razy.
Kiwior spisywał się ostatnio bardzo dobrze i strzelił także gola w meczu z reprezentacją Niemiec. Mimo to Arsenal rozgląda się za kolejnym środkowym obrońcą. Zdaniem zagranicznych mediów klub jest blisko pozyskania Jurriena Timbera z Ajaksu. Holender ma kosztować aż 60 milionów euro i zarabiać aż osiem milionów euro rocznie. Timber jest bardzo utalentowanym piłkarzem i w zeszłym sezonie rozegrał łącznie 47 meczów. W związku z tym Kiwior będzie miał poważną konkurencję o grę w wyjściowym składzie. Mimo to Polak jest zadowolony z tego transferu.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
- Cieszę się, że będzie większa rywalizacja. Jeszcze nie było tak, żebym powiedział: "Kto tu przychodzi?" Super, że Timber dołącza. Niech w Arsenalu grają najlepsi piłkarze. Razem wygrywajmy mecze i zdobywajmy trofea - powiedział w rozmowie z Meczyki.pl. Obrońca zaprzeczył także niedawnym plotkom łączącym go z Napoli.
Ostatnio mówi się także, że do Arsenalu może trafić Declan Rice. Głośno jest również o ściągnięciu Kaia Havertza. Klub z Londynu zamierza się bardzo wzmocnić, aby w przyszłym sezonie sięgnąć po mistrzostwo. W minionych rozgrywkach był bardzo blisko wygrania ligi, ale z powodu nieudanej końcówki, został wyprzedzony ostatecznie przez Manchester City.