Zaskakujące metody City. Tak chcieli przekonać Bellinghama

Jude Bellingham już niedługo zostanie nowym piłkarzem Realu Madryt. Do ostatniego momentu o jego względy zabiegali jednak przedstawiciele Manchesteru City. Jak poinformował portal Relevo, uciekali się do przeróżnych sposobów, aby przekonać go do powrotu do Anglii.
Fot. Martin Meissner / AP

Kilkanaście miesięcy trwała saga transferowa z udziałem Jude'a Bellinghama. Większość europejskich potęg wyrażała nim zainteresowanie, na czele z Liverpoolem oraz Manchesterem City. Władze Borussii Dortmund również mieli nadzieję, że piłkarz przystanie na ich warunki i mimo wszystko pozostanie w klubie. Nie tak dawno poinformowaliśmy jednak o tym, że pomocnik podjął decyzję i od przyszłego sezonu będzie reprezentował barwy Realu Madryt. Nie spodobało się to zapewne władzom City, które do ostatniego momentu próbowały go odwieść od tego pomysłu.

Zobacz wideo Julita Piasecka MVP finału TAURON Ligi. "Wygrałyśmy jako drużyna". ŁKS Commercecon Łódź o krok od mistrzostwa

Manchester City próbował przekonać Jude'a Bellinghama do transferu. Absurdalny sposób 

Jak poinformował portal Relevo, władze angielskiego klubu starali się wpłynąć na decyzję piłkarza o transferze do Realu Madryt, przekazując mu, że ma on jeszcze czas, aby dołączyć do ubiegłorocznych zwycięzców Ligi Mistrzów. Jako argument podawali również możliwość powrotu do ojczystego kraju.
19-latek jasno zadeklarował jednak, że nie chce przegapić okazji, dlatego dołączy do hiszpańskiego zespołu.

Rzekomo Manchester City nie zdążył nawet złożyć oficjalnej oferty finansowej. Piłkarz zakomunikował, że zrobiły to władze Realu, które postarały się o to, aby dołączył on do drużyny prowadzonej przez Carlo Ancelottiego. Negocjacje miał kontrolować też Erling Haaland. Napastnik próbował wpłynąć na pomocnika, aby ten ponownie zagrał z nim w jednym zespole, ponieważ obaj jeszcze kilkanaście miesięcy temu występowali razem w barwach Borussii. On nie był jednak w stanie zmienić decyzji Anglika.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Bellingham rozegrał łącznie w tym sezonie dla niemieckiego klubu 41 meczów, w których strzelił 13 goli i zanotował siedem asyst. Portal Transfermarkt wycenia go na 120 milionów euro i najprawdopodobniej właśnie tyle będzie musiał za niego zapłacić Real Madryt. Anglik musi dokończyć jednak obecne rozgrywki w zespole aktualnego pracodawcy. Do końca sezonu Bundesligi pozostały trzy kolejki, a Borussia zajmuje drugie miejsce w tabeli ze stratą punktu do Bayernu Monachium.

Więcej o: