Wszedł z przytupem. Kiwior zadebiutował i został nominowany do nagrody

Jakub Kiwior zadebiutował w pierwszym składzie Arsenalu w Premier League przeciwko Chelsea (3:1) i spisał się bardzo dobrze. Dzięki temu został nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza tego spotkania. To wielkie wyróżnienie, choć trofeum przypadło innemu zawodnikowi.

W styczniu Jakub Kiwior przeniósł się ze Spezii do Arsenalu za 25 milionów euro. Początek jego przygody w nowym klubie nie wyglądał najlepiej. Obrońca grał bardzo niewiele, a jak już pojawiał się na boisku, to jego występy nie stały na wysokim poziomie. Media skrytykowały go między innymi za mecz ze Sportingiem. Mimo to trener Mikel Arteta nie zamierzał go skreślać i wystawił w pierwszym składzie w starciu z Chelsea. Był to debiut Kiwiora w Premier League w wyjściowej jedenastce. 

Zobacz wideo Santos opuści hit ekstraklasy. "Są do wyciągnięcia "perełki". To przyszłość kadry"

Jakub Kiwior wykorzystał szansę. Teraz może zdobyć nagrodę od kibiców Arsenalu

Polak nie zawiódł, a wręcz spisał się bardzo dobrze. Jego grą zachwyciły się brytyjskie media. "Wyglądał na opanowanego i dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków w obronie. Imponujące." - czytamy w "The Sun".

Obrońcę doceniono za niemal bezbłędny występ i szybko stanął on przed szansą zdobycia pierwszej nagrody w nowym zespole. Na stronie Arsenalu odbyło się głosowanie na najlepszego zawodnika meczu z Chelsea, a jednym z nominowanych był właśnie Kiwior. Kibice mogli oddawać głosy na Polaka, lub Martina Odegaarda, Gabriela Jesusa i Granita Xhakę. Ostatecznie piłkarzem meczu został wybrany Norweg, ale samo wyróżnienie to już wielki sukces dla młodego Polaka. Wybór kibiców nie powinien nikogo dziwić, ponieważ Odegaard strzelił w tym spotkaniu dwa gole. 

Występ Kiwiora docenił także Mikel Arteta. - Jakub Kiwior ma wielki potencjał, a będzie coraz lepszy. Dzisiaj miał wielkie wyzwanie przeciwko piłkarzom Chelsea i myślę, że poradził sobie naprawdę dobrze - powiedział po meczu. I dodał, że Polak wyglądał świeżo oraz dobrze współpracował z Gabrielem. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ostatecznie Arsenal wygrał 3:1 po dwóch golach Martina Odegaarda i jednym trafieniu Gabriela Jesusa. Chelsea odpowiedziała bramką Noniego Madueke. Dzięki zwycięstwu Arsenal wrócił na pozycję lidera. Nad drugim Manchesterem City ma dwa punkty przewagi, ale rozegrał dwa mecze więcej. W następnej kolejce Arsenal zmierzy się na wyjeździe z Newcastle. Spotkanie zaplanowane jest na niedzielę i godzinę 17:30. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.